Historia pewnego zdjęcia – Katedra św Mikołaja w Lublanie (Słowenia)

Dzisiaj wraz ze wspomnieniami zabieram Was do stolicy Słowenii. Ten kraj to punkt obowiązkowy chyba wszystkich, którzy samochodem jadą do Chorwacji. Rzadko kiedy jednak turyści zostają tu na dłużej – a szkoda, bo Słowenia ma cudne miejsca do zobaczenia. Zaczęliśmy od zwiedzania Lublany…

To jedno z największych miast w tym kraju – ma burzliwą historię i cały ogrom pięknych zabytków, które z pewnością warto zobaczyć na własne oczy. My zwiedzaliśmy to miasto bardzo wcześnie rano. To czas w którym muzea jeszcze są zamknięte, podobnie jak kawiarnie czy restauracje. Ale ma również ogromny plus – na starym mieście było jeszcze pustawo. Gdzieś przejechał samochód, gdzieś rowerzyści…ale zarówno nad kanałami gdzie cumowały barki, jak i na najbardziej obleganych placach było pusto. A że ja z tych nielubiących tłumów- takie zwiedzanie było wymarzone.

Podczas spaceru uroczymi uliczkami przeszliśmy obok Katedry św. Mikołaja. Niebanalne drzwi, przedstawiające 1250 lat chrześcijaństwa w Słowenii robią niemałe wrażenie. Jeżeli wierzyć legendom, artysta który wykonał to małe dzieło sztuki zostawił niebanalny podpis – odwzorował swój nos i umieścił go na tychże drzwiach. Tak…każdy podpisuje się jak umie;)

(fot. marcinkrysiak.pl)

 

20 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – Katedra św Mikołaja w Lublanie (Słowenia)

  1. Na Słowenii nie byliśmy i w takim miejscu też nie 🙂 może kiedyś zaplanuję wyjazd do Laponii tam urzęduje taki właśnie Św. Mikołaj 🙂

    1. Ha! W końcu miejsce w którym byłam! Laponia latem jednak nie ma uroku. Co innego zimą… myślę jednak, że trudno będzie mi zobaczyć to na własne oczy…

  2. Mój mąż był w Słowenii za czasów kawalerskich, może kiedyś wspólnie tez się wybierzemy. Drzwi wyglądaja jak wrota do świat abaśni i magii 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.