Gdy kawa nie działa…

Utarło się przekonanie, że kawa pobudza nasz organizm do działania, budzi go i napędza na cały dzień. Są jednak osoby na które kawa nie działa. Albo przynosi wręcz odwrotny skutek – powieki same się zamykają i…zamiast ożywienia przychodzi senność… dlaczego tak jest? Spróbujmy rozwiązać tą zagadkę…

Jedną z odpowiedzi może być picie kawy o niewłaściwej porze. Pisałam o tym już wcześniej o tu, więc w skrócie chodzi o to, aby spożywać kawę zgodnie ze swoim zegarem biologicznym – inaczej może nie działać tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Inną odpowiedzią może być brak reakcji naszego…mózgu. Uproszczając – nasz mózg może nie być bardzo czuły na kofeinę – może ją po prostu ignorować, a tym samym zamiast stymulować ciało do działania, będzie skłaniał je raczej do krótkiej drzemki w celu regeneracji…

A może pijesz jej za dużo? Nadmiar kawy nie jest dobry dla organizmu, przekraczając te magiczne 3 do  4 filiżanek dziennie możesz po prostu nie odczuwać jej działania…We wszystkim należy zachować umiar, w piciu kawy (niestety) również…

Swojego porannego cappuccino nie zamieniłabym na nic innego. Wiem, że owo pobudzenie i „kop” na cały dzień to zapewne w dużej mierze efekt placebo.  A jednak piję bo…uwielbiam.

55 thoughts on “Gdy kawa nie działa…

  1. Fajny post Agnieszko i z chęcią go przeczytałam przy filiżance kawy 😉 ja kawkę uwielbiam z rana, smakuje mi wtedy wybornie 🙂 kolejną piję po pracy po godzinie 16.00 ale zauważyłam że czasami faktycznie na mnie nie działa i wiem że to jest przez zbyt duże zmęczenie. Już kilka razy spraktykowałam jak się położę na 10 minut i potem wypiję kawę działa tak samo jak ta z rana i smakuje zupełnie inaczej 🙂

  2. Ja zawsze dzień tacy zaczynam od kawy – może być czekoladowa , waniliowa. Moi koledzy w pracy przyzwyczaili się że poranek pachnie kawa. Czy wy lubicie smakowe kawy. Pozdrawiam

  3. Ja nie należę do tych, którzy potrzebują kawy z samego rana 😉 Zazwyczaj pijam ją bliżej południa i to wyłącznie rozpuszczalną (tak, wiem, straszny syf :D) i bynajmniej nie ze względu na jej właściwości pobudzające, a dla samego smaku 😉

  4. Piję kawę nie ze względu na jej działanie, bo tak naprawdę to chyba nie ma na mnie zbyt wielkiego 😀 Ale na samą przyjemność jej picia 😀 To dla mnie taka celebracja chwili, pyszna kawka z pianką i niewielki ,,łakoć,, do tego miłe pogaduchy… i świat jest piękny :)))
    Ściskam serdecznie, Agness<3

  5. Próbowałam nie pić kawy przez jakiś czas, bo mam problem z tarczycą i napadowymi arytmiami – ale jak mnie złapało po tygodniu niepicia kawy – to wróciłam do niej, bo widać kawa niewinna 🙂 A to mój ulubiony rytuał w ciągu dnia.

  6. Nie wiem, czy na mnie kawa działa, czy nie, ale mogę wypić ją przed snem i problemów z zaśnięciem nie mam 🙂 Zawsze tak miałam, obojętnie ile dziennie piłam 🙂

  7. Na mnie działa ☺
    Nie wyobrażam sobie wyjść bez wypicia kawy 😆
    Pije tylko jedną dziennie,bo gdy pijałam więcej, to faktycznie spać mi się chciało ☺
    Pozdrawiam
    Lili

  8. He he kawowa środa, ale miło mi się zrobiło. Ja od jutra ruszam z wpisami czwartki z herbatką 😉 Serdecznie zapraszam, a co do kawy to faktycznie, jak się jej za dużo pije to wcale nie działa. Kiedyś piłam bardzo dużo, a wcale mi nie pomagała tak jak bym chciała 🙂

  9. Na mnie kawa nie działa, albo działa inaczej niż na innych, tzn. jeśli piję dobrą kawę, to mam bardziej optymistyczny nastrój, ale pobudzona raczej nie jestem. W każdym razie codziennie wypijam 1-2 filiżanek espresso lub americano wyłącznie ze względu na smak kawy, który uwielbiam:)

  10. Święta prawda! W ciąży musiałam odstawić kawę z powodu bardzo niskiego poziomu żelaza. Było to dla mnie trudne, bo jestem ogromnym kawoszem. Bałam się, że nie będę w stanie funkcjonować bez kawy. Okazało się, że czuję się o wiele lepiej i kawa wcale mnie tak bardzo nie pobudza. Niedawno wróciłam, bo jestem chyba uzależniona od aromatu i uwielbiam mój poranny nawyk parzenia.

  11. Ostatnio oglądałam DeFacto albo Galileo i akurat był tam poruszany temat kawy 🙂 Jak ją pić, jaką najlepiej, o jakiej porze- by była najlepiej wykorzystana
    wysłuchałam całego materiału i zmieniłam trochę swój tryb kawowy. Kocham kawę, najczęściej piję rozpuszczalną a ona sama z siebie małego kopa daje.
    Kiedy się obudzę odczekam trochę i dopiero ją robię. Nie piję tak od razu 🙂 Zresztą, moja kawa to łyżka kawy rozpuszczalnej, pół kubka wody i pół kubka
    mleka, więc pobudza mnie chyba tylko w psychice, ale działa 🙂
    Pozdrawiam ciepło ♡

  12. Kiedyś słyszałam, że kawa słabo działa na osoby ze słabym układem nerwowym i to by nawet u mnie pasowało.
    Dlatego ja kawę pijam dla smaku i dlatego cappuccino to też moja ulubiona kawa 🙂

  13. Nie wyobrażam sobie dnia bez kawy. Piję ją zwykle do godz. 14, późniejsze delektowanie się czarnym napojem sprawia, że zasypiam dopiero nad ranem:)

  14. Z kawą mam podobnie. Mimo problemów z żołądkiem nie potrafię się z nią rozstać, szczególnie że mam problemy ze zbyt niskim ciśnieniem. 🙂

    Pozdrawiam
    Zuzanna

  15. Ja uwielbiam jedynie zapach śwież parzonej kawy, za smakiem już nie przepadam. Za to moja druga połówka uwielbia jej smak i pije dużo kawy, głównie dla smaku 🙂

  16. no zdecydowanie z rana- choć obecnie pijam mało kawy ( mimo,że bardzo lubię) – nisetetyy skutecznie wypłukuje mi żelazo z organizmu 🙁

  17. Ja kawy piję dość sporo, ale właśnie pora na kawę to taki moment na odprężenie i naładowanie akumulatorów. Może więc działa bardziej na moją podświadomość, ale jednak działa 🙂

  18. Ja należę do tych osób, co piją kawę dla smaku, bo jej pobudzające właściwości nijak się do mnie mają 🙂 Ale to dobrze! Ja wolę pobudzać się w inny sposób, tymczasem mój ukochany już kilka razy miał odwyk od kawy, bo zwyczajnie uzależnił od niej swój poziom energii 😉

Dodaj komentarz