Co sądzicie o Halloween?

Mamo…a czy to prawda, że Halloween to święto zła? Takie pytanie zadała mi ostatnio Młoda po przyjściu z przedszkola. Bo pan katecheta mówi że tak. A jak Ty myślisz? Tak…i jak z tego wybrnąć?

Skąd się wzięło Halloween?

Wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. 2000 lat temu, w noc z 31 października na 1 listopada żegnano definitywnie lato i witano zimę. Ten czas był również świętem zmarłych. Wierzono bowiem, że w tym dniu zaciera się granica między światem żyjących a duchów. Aby odgonić złe duchy, ubierano się w różne maski – stąd zwyczaj przebierania się w dziwne, straszne postaci. Do Ameryki Północnej tą tradycję sprowadzili irlandzcy imigranci. A w drugiej połowie XX wieku to święto trafiło do Europy zachodniej. W Polsce pierwsze Halloween zaczęto obchodzić pod koniec lat 90-tych…

Osobiście…

nie mam nic do tego święta, chociaż przyznam, że nie celebruję go jakoś specjalnie. Nie chodzimy przebrani do sąsiadów po cukierki, nie wieszam hallowenowych ozdób na oknach czy na drzwiach. Jednak, gdybym miała okazję przejść się na taką imprezę, gdzie każdy ma się przebrać „na strasznie”, z chęcią bym poszła.

Ostatecznie…

powiedziałam Młodej, że jeżeli to święto traktuje się jako dobrą zabawę i powód do radosnych spotkań, to nie widzę w tym nic złego. Jednak jeżeli ktoś te wszystkie wampiry, strachy i całe straszenie bierze na poważnie, to już nie jest najlepszy pomysł. Dodałam jednak, aby nie mówiła tego przy panu katechecie, bo nasze zdania nieco się różnią od siebie…

A co Wy byście odpowiedzieli? Czy Halloween to faktycznie święto zła? A może kolejny powód do fajnej zabawy?

56 thoughts on “Co sądzicie o Halloween?

  1. Uważam, że nie ma nic złego w Halioween, choć osobiście optowałabym za słowiańskimi Dziadami z racji zainteresowań. Oba święta moim zdaniem o wiele lepiej przygotowują do rozmów o śmierci niż smutne chrześcijańskie Zaduszki ( o wypaczeniach typu Wszystkicg Świetych a święto zmarłych już nie wspominam). Religia w przedszkolu to jakaś pomyłka. Gdy moje dorosłe już dawno dziecko przyniosło kiedyś z przedszkola tekst typu „czy ja pójdę do piekła” po prostu zabroniłam przedszkolance zaprowadzać moje dzieci na te lekcje.

  2. Ja lubię Halloween, ale nie celebruję. Jednak jeśli celebrują dzieci – nie mam nic przeciwko. Każdy powód do radości jest fajny… zwłaszcza przed tak smutnym i nostalgicznym świętem.

  3. Ja nie obchodzę tego święta, ale też nie mam nic przeciwko niemu. Lubię oglądać przebierańców, lubię dekoracje podziwiać, no i nawet zdarza mi się upiec straszne łakocie 🙂

  4. Jest mi obojętne. Sama nie obchodze i nie będe obchodzić. Nie myslę o nim a oddaje się refleksjom związanym ze Świętem Zmarłych (wiem, że to z czasów pogaństwa itd) 😉

  5. Nie uczestniczę, ale też nie psuję innym zabawy. Sama się nie przebieram, nie chodzę z synem po mieszkaniach znanych i nieznanych mi ludzi zbierać cukierki i raczej tego nie planuję. Ale sama zawsze jakieś cukierki w pogotowiu mam, a mój syn z przyjemnością je rozdaje. Na przyjęcie pewnie bym poszła, podchodząc do tego jako rozrywki. Dla mnie to nieszkodliwe święto, które może oswajać z trudnym tematem. Jednak im starsza jestem, tym bardziej doceniam Nasze tradycyjne podejście.

  6. Lubię kreatywność i kolorowość tego „święta”. Moim zdaniem można bardzo ładnie połączyć zabawę na Halloween z naszymi tradycjami. Wieczorem impreza, przebieranki, a nazajutrz zaduma nad grobem najbliższych i wszystko gra.

  7. dla mnie to nic więcej jak okazja do dobrej zabawy, to tak jak gównoburza wokół walentynek gdy niektórzy twierdzą bystrze „że nie obchodzą, bo miłość trzeba okazywac caly rok” zamiast potraktować ten dzień jako kolejną okazję do fajnego spędzenia czasu razem i tyle
    a ludzie uznający halloween za święto zła to chyba ci sami którzy chcieliby palić książki o harrym potterze itd czyli ewidentnie coś z głową;) poza tym większość katolickich świąt wywodzi się od świąt pogańskich.. co za obłuda

  8. Ja osobiście bardzo lubie to święto. Zaczęłam je świętować tak naprawdę w przebraniu dopiero w okresie w którym mieszkałam w UK – dwoje naszych znajomych zawsze wpadało na genialne halloweenowe pomysły – nie dość,że imprezy od strony wystroju wyglądały mega to jeszcze do tego te kostiumy. Jak znajdę czas spróbuję zrobic jakiś psot podsumowujacy tamten okres. Dziś świętuje w nieco węższym wymiarze 🙂

  9. Podzielam Twoje zdanie. Nie rozumiem świętowania Halloween, ale jeżeli ma to być tylko zabawa typu domowy bal przebierańców to ok – chociaż uważam, że dzieci powinny się przebierać za przyjemniejsze postacie niż duchy, wampiry, ofiary morderstw itp… ale ok co komu w duszy gra, ale jeśli wiąże się to z chodzeniem po ludziach i żebraniem cukierków to jestem absolutnie na nie.

  10. Niektórzy właśnie wmawiają, że halloween jest takie złe. Dla mnie jest to również tylko zabawa. Osobiście tego święta nie obchodzę ale nie widzę w tym nic złego 🙂

  11. Moim zdaniem jeśli ktoś potrafi świętować Halloween to tak samo powinien pójść na groby najbliższych. Ja co roku, chodzę (chociaż rok temu nie było mnie ze względu na chorobę) i uważam, że raz do roku można się poświęcić. Ja na halloween jedynie mam w tradycji pójście do kina na horror i w sumie tyle. Mieszkam na wsi i nikt tu nie chodzi z cukierkami, ani nic nie ozdabia. Ewentualnie gdzieś tam dynie postawi. Pozdrawiam

  12. U mnie na blogu również zawitało Halloween! 😀 Jeśli chodzi o moje podejście do tego święta to nie mam nic przeciwko dopóki dzieciaki nie malują mi farbami po drzwiach i nie płatają innych psikusów. 😀 Jeszcze nie spotkałam się z tym żeby poprzebierane dzieci odwiedziły mnie z nadzieją na cuksy, ale.. nie mówię nie, bo zawsze coś słodkiego się znajdzie!
    Kiedyś prowadziłam lekcję z informatyki (praktyki w szkole) i zrobiłam (po uzyskaniu pozwolenia od nauczycielki) lekcję o Halloween – uczniowie mieli zrobić prostą prezentację (według wskazówek) o tym dniu i od jednego z uczniów (4 klasa szkoły podstawowej) usłyszałam, że jego tata mówi, że Halloween to święto diabłów i w d.. ma takie zadanie. Cóż, dostał naganę i inny temat prezentacji, ale może czasami zastanówmy się, poczytajmy o danej rzeczy zanim ją tak obsmarujemy..
    Pozdrawiam. 🙂

  13. Ja uważam, że Halloween niestety nic dobrego nie wnosi do naszego życia.
    Jak sama wspomniałaś jest to staro pogańskie święto duchów i na pewno nie chodzi tutaj o anioły światłości, lecz niestety duchy ciemności.
    Ludzie często nie zdają sobie sprawy, że celebrując to „święto” zupełnie nieświadomie zapraszają do swojego otoczenia nieczyste moce. Ja bardzo dosłownie traktuję słowa Pisma Świętego, które zdecydowanie zakazuje tego typu praktyk.
    Apostoł Paweł mówi: „Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich”.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    1. „Marysia „w 200% się z Tobą zgadzam, tak właśnie jest. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego co się wtedy dzieje w świecie duchowym Z pozoru niewinne „święto”ma dużo głębsze znaczenie. Pozdrawiam serdecznie 😊

  14. Kilka lat temu byłam na imprezie u znajomych z okazji Halloween i było fajnie 🙂 ostatnio nie obchodzę, ale też mi nie przeszkadza, natomiast nie lubię, gdy inni próbują dorobić do tego święta jakąś dziwną ideologię, związaną z tzw. czarną magią i złymi mocami, wydaje mi się, że to gruba przesada 🙂

  15. Ja powiem tak nie obchodzę Halloween natomiast mi nie przeszkadza. Jak ktoś lubi i go to bawi to czemu nie ;). Bardzo podobają mi się wszelkiego rodzaju dekoracje i stroje 😉

  16. Nie widzę niczego złego w tym święcie ;p ale osobiście go nie obchodzę ;p na wcześniejszym osiedlu przychodziły dzieciaki po cukierki, w tym roku nie wiem jak będzie na nowym miejscu 😀 Ale zapas cukierków czeka 😀

  17. Nie obchodzę, bo to dla mnie żadne święto nie jest, nie neguje, jak ktoś chce to proszę bardzo, jego sprawa, ale nie pochwalam. Mamy tyle naszych pięknych Świąt, że jakieś takie które przyszło do nas mnie w ogóle nie fascynuje ani nie interesuje.

  18. Powiedziałabym mojemu dziecku, że jeśli nie ma ochoty słuchać takich pierdół, to nie musi na religię chodzić. Z drugiej strony gdyby chciało na religię chodzić też nie miałabym nic przeciwko. Wyznawanie zabobonów to kwestia bardzo osobista.

  19. Nie lubię i nie obchodzę, a dzieciom mówię wprost, że to nie nasze „święto”. My mamy 1 listopada 🙂
    A niektóre sklepowe „dekoracje” na halloween są naprawdę obrzydliwe.

  20. Generalnie świętowanie Halloween nijak ma się do katolickiego święta zmarłych, pełnego refleksji i zadumy, ale w żaden sposób nie przeszkadzają mi ludzie bawiący się w ten sposób.

  21. Mam takie samo zdanie jak Ty 🙂 Sama Halloween nie obchodzę, ale uważam, że każdy powód do zabawy nie jest zły 😀 Jakbym miała okazję, to też skorzystałabym z jakiegoś wyjścia w ten dzień.

  22. Jak ten katecheta taki praworządny to niech pamięta, że Boże Narodzenie to data umowna, którą wybrano, żeby przyciągnąć wiernych, bo w tym dniu świętowano dzień narodzin Mitry – niepokonanego boskiego Słońca. ;p
    Nie mam nic przeciwko. A w sumie to nawet mi się podoba jak to świętują w Stanach. Przebrania są naprawdę świetne. Bo u nas to często gęsto piegi sobie dorysują i uważają, że już im sie torba cukierków należy.

  23. Jeżeli potraktuje jak zabawę (przebiegając się w różne stroje czarownic, wróżek i duchów) nie jako święto – to powiedziałabym że czemu nie. Poprzez zabawę spojrzenie na istnienie i śmierć inaczej. Dzieci, młodzież a może i starsi mogą się trochę się pośmiać z tych zagadnień.
    Zapraszam do mojej strony http://www.krystynaczarnecka.pl. Pozdrawiam Krystyna

  24. My mieszkają tyle lat w Norwegii obchodzimy Halloween i tak jak oni ozdabiamy dom i podwórko w straszydła, dynie, świeczki, pająki i inne gady 😉 jeszcze do niedawana wszyscy się przebieraliśmy i chodziliśmy po ulicach albo spotykaliśmy się rodzinami na małe party, to fajny czas i fajnie że tu jest na wesoło obchodzony. Mimo wszystko 01.11 zawsze myślami jesteśmy z tymi najbliższymi co odeszli…

  25. Osobiście nie obchodzę Halloween – nie odczuwam takiej potrzeby. Końcówka października to czas, który tylko i wyłącznie przeznaczam na wyciszenie się i refleksje 🙂
    Pozdrawiam!

  26. Ja akurat mam ambiwalentny stosunek do Halloween -nie obchodze go ani też nie przeszkadza mi ☺
    W sumie mam bardzo podobne uczucia do Twoich 😉
    Pozdrawiam
    Lili

  27. Moje zdanie jest takie – kto w sobie widzi zło, widzi je wszędzie i nie ważne czego to będzie dotyczyło, podobnie jak z jogą i medytacją. Wieczne wojny i wieczne spory. Mnie joga w końcu przyniosła ulgę od dolegliwości kręgosłupowych i pytam ” czy Bóg w swojej nieskończonej miłości, chciał bym zamiast nieść dobro i radość dzieciakom na spotkaniach – cierpiała naćpana tabletkami przeciwbólowymi” ? To samo z Hallowen – kto ma wrażenie, że duchy ciemności tylko czyhają by nim zawładnąć – to tak będzie odbierał. Wszystko jest tak naprawdę w nas.

  28. Ja traktuję to święto, jak każde inne. Zapalam świeczki w dyni, Przyklejam nietoperze na ścianie, gdzie będzie padał cień i robię sobie wieczór horrorów. Do tego piekę muffiny z dyni i jest świetny klimat. Jest to okazja by spotkać się ze znajomymi i pożartować.

  29. Uważam podobnie jak Ty 🙂 nie przeszkadza mi, lubię pooglądać sobie dynię, czasem jakąś ustawić w domu dla ozdoby tacki na stole, zapalić świecę jesienną i jest idealnie. Nie przystrajam mieszkania, nie zapraszam gości 😉 i denerwują mnie chodzące po cukierki dzieci 😀

  30. Ja osobiście mam neutralny stosunek do tego święta. Nie organizuję balów ani chodzenia z cukierkami, ale jeżeli dziewczyny mają zaproszenie na jakąś zabawę to idą. Jeśli chodzi o same przebrania to niezależnie od tematu imprezy Myszka przebiera się za Elsę, a kruszynka za Czarownicę. Tak lubią i tak chodzą ubranie niezależnie od tego czy jest to Halloween czy bal karnawaowy.

  31. Myślę, że odpowiedziałaś najlepiej jak mogłaś.
    Mam też wrażenie, że „moda” na to święto przyszła do nas całkiem niedawno… trochę jakby na siłę. Imprezy kostiumowe w klubach, mnóstwo łakoci związanych z tym tematem i … bajki dla dzieci. Dla nas, dorosłych to żadne święto, ale jak dziecko widzi w bajce, że jest Halloween, a potem różne dyniowe, duszkowe czy jeszcze inne „halloweenowe” słodycze na sklepowych półkach, to wydaje mu się, że to normalne i tak ma być. Jeśli jesteśmy temu przeciwni i tak dziecka przed tym nie ochronimy, bo np nie mamy wpływu na to o czym dzieci rozmawiają w szkole/przedszkolu – takie czasy;)

Dodaj komentarz