O dotacjach słów kilka

Chociażby nie wiem co złego mówili na naszą obecność w UE, jednego nie można odmówić. Dofinansowanie w wielu dziedzinach gospodarki zaowocowało nowymi drogami, odnowionymi budynkami czy rozwojem naukowo – technicznym. I o tym ostatnim będzie w dalszej części wpisu.

Kto może starać się o dotacje na innowacje?

O tego typu dotacje mogą się bowiem starać również przedsiębiorstwa i instytucje. Fundusze europejskie kierowane są głównie na inwestycje obejmujące swym zakresem nowoczesne wyposażenie pozwalające na realizację prac badawczo rozwojowych oraz wprowadzanie na rynek nowatorskich produktów i usług. Brzmi poważnie, co?

Jak to wygląda w praktyce?

A to jest w gruncie rzeczy proste, bo – firmy otrzymują wsparcie finansowe, celowo do działów zajmujących się nowymi produktami czy usługami – nie jest bowiem tajemnicą, że badania nad tymi konkretnymi rzeczami pochłania mnóstwo pieniędzy. Każdy zastrzyk gotówki się przydaje. Wprowadzenie na rynek innowacyjnych rozwiązań to również korzyść dla całej gospodarki.

Papierologia, czyli formularze…formularze…

Ciemniejszą stroną całej tej procedury, o czym mówią właściwie wszyscy, którzy ubiegają się o finansowanie badań naukowych jest cała tzw. papierologia. Istnieją jednak firmy, takie jak ELJOT TECH, które specjalizują się w całej tej procedurze. Mają wykwalifikowanych i doświadczonych specjalistów, którzy z tą skomplikowaną procedurą pracują na co dzień.

Specjaliści w akcji

Jak działają? Po pierwsze sprawdzają dany projekt , opracowują dokumentację, wspierają przy zawieraniu umowy o dotację a także pomagają przy właściwym rozliczeniu projektu zgodnie z określonymi wymogami. Czyli innymi słowy prowadzą za rączkę zajmując się wszystkimi biurokratycznymi aspektami

Najczęściej popełniane błędy w samodzielnym ubieganiu się o dotacje

Inną sprawą jest fakt, że przedsiębiorcy sami ubiegając się o fundusze, często działając w dobrej wierze, popełniają wiele oczywistych błędów już z góry skazujących ich na przegraną w wyścigu po dofinansowanie. Wśród nich są:

– staranie się o dotację już po wprowadzeniu innowacji w całości – bo te fundusze są dla tych którzy je potrzebują na wdrożenie danego pomysłu…

– nie mają wkładu własnego – bo taki trzeba mieć prawie zawsze. I tłumaczenie, że nie wiedziałem nie wystarczy…

– pozorna innowacyjność pomysłu – te podania sprawdza wykwalifikowana kadra znająca się na rzeczy. Jeżeli coś takiego ma miejsce w obrębie danego regionu czy kraju, będzie ciężko uzyskać dofinansowanie

Nikt nie jest specjalistą od wszystkiego, czasem warto sobie pomóc. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o tak złożony proces jak pozyskanie funduszy unijnych.

24 thoughts on “O dotacjach słów kilka

  1. ŚWIETNY POST.

    Ja Funduszom Unijnym zawdzięczam niemal wszystko w swoijej karierze naukowej. Ukończony przeze mnie kierunek zamawiany, nieomal CAŁY sprzęt na którym pracowałam, możliwość wyjazdu na bajkową zagraniczną konferencję, a nawet budynek, w którym studiowałam – WSZYSTKO to zawdzięczam wspaniałym uczelnianym władzom i funduszom UE. Niedobrze mi kiedy ludzie dzisiaj mówią, że w zasadzie Unia nam nic nie dała. To paskudne kłamstwo, a jeśli ktoś ma wątpliwości, to gdzieniegdzie wciąż są unijne tablice i naklejki (ot, wystarczy przejść się koło Uniwerków gdzie często tam gdzie jest taka możliwość rzecz jasna, wiszą wielkie tablice z informacją o współfinansowanych projektach) i wciąż pojawiają się nowe. Te fundusze naprawdę dają możliwości i warto wykorzystać każdą złotówkę, więc jeśli ktoś chce o te fundusze składać to ja głośno klaszczę i krzyczę „do boju”. 🙂

  2. Ciekawe, co odpowiedzieliby czytelnicy na pytanie: czy jest ktoś, kto z dotacji nie skorzystał ? Myślę, że jest chyba bardzo niewiele takich osób. Ja skorzystałam, bo brałam udział w projekcie unijnym, w ramach którego uczęszczałam przez dwa lata na kurs języka angielskiego oraz kontynuowałam naukę w swoim zawodzie na wyższej uczelni. Gdyby nie dotacje – nie wiem czy bym tego dokonała.

  3. moja firma korzystała ale przez firmę, która specjalizuje się w pozyskiwaniu dotacji. Wszystko poszło sprawnie i bez problemów 🙂

  4. Agnieszko, czytam Twojego bloga, chociaż niektóre tematy nie są dla mnie ewidentnie. Nie zawsze komentuję bo czasem nie wiem co napisać. Bardzo Ci dziękuję, że wsparłaś mnie pod ostatnim moim wpisem. Gdybyś była zainteresowana jak wygląda moja nowa droga do siebie to zapraszam na świeżutko utworzony blog o niej.
    https://jatygrysica.blogspot.com/
    Będę bardzo szczęśliwa jeśli mnie odwiedzisz. Pozdrawiam.

  5. Starając się o dotację nawet nie poprosiłam żadnej osoby o pomoc, ale mniej więcej wiedziałam jak to wygląda ze studiów i nie miałam problemów z otrzymaniem. Jeśli ktoś nie miał nigdy styczności, lepiej skorzystać z pomocy specjalisty.. Najlepiej zacząć od poszukiwania poręczycieli, jeśli nie jest potrzebny wkład własny. Wymogi bywają ciężkie a teraz żyjemy wśród pokolenia kredytowców…

  6. Zgadzam się z poprzednimi komentarzami. Dotacje dały wielu osobom szerokie możliwości. Wielu skorzystało, a Ci co nie korzystali zazdroszczą i twierdzą, że nie warto w papiery i formularze wchodzić i głowy nimi zawracać.
    Pozdrawiam:))

Dodaj komentarz