Czy meble szkolne muszą być nudne?

Swoją edukację na poziomie szkolnym zakończyłam już spory czas temu. Z pewną nostalgią wspominam proste ławki i twarde krzesła na których przyszło nam spędzać kawał mojego dziecięcego i nastoletniego życia. Czy to w podstawówce, czy to w liceum, wszędzie były takie same – z oczywistych względów różniły się tylko rozmiarem. A przecież meble szkolne nie muszą być nudne!

Wczoraj dzieci wróciły do szkół. Te same sale w stonowanych kolorach, te same stołki i ławy, ten sam klimat. A gdyby tak go trochę rozweselić?

Popatrzcie tylko na to…

Powiecie zapewne, ok, te krzesła mają ciekawy wygląd ale czy na dłuższą metę są wygodne? Muszą być, skoro posiada atesty i pozytywną ocenę fizjologiczno-ergonomiczną Instytutu Medycyny Pracy im Prof. J. Nofera.

Do tego pstrokate szafki – wszak w sali lekcyjnej musi być miejsce na schowanie przydatnych pomocy naukowych. Dlaczego to musi być nudna szafa? może być wszak trochę bardziej…kolorowo!

Czego nam jeszcze brakuje? Chyba ławek. Popatrzmy na sprawę praktycznie. Możemy wybrać ławki zwykłe, albo takie, które dostosowują się do wzrostu ucznia. Fajne, prawda? Zdarza się, że w jednej klasie jest spora dysproporcja – jedni są wyżsi, inni niżsi – odpowiednio dobrana wysokość chroni przed skrzywieniem kręgosłupa i innymi wadami postawy…

Co jeszcze… stoły, krzesła, szafki… brakuje jeszcze jednego – fotela dla nauczyciela. Na swojej edukacyjnej drodze miałam kilku wspaniałych nauczycieli z powołaniem i kilku beznadziejnych, ale… uczenie dzieci to ciężki kawałek chleba…(ja bym nie miała cierpliwości), więc niech usiądą wygodnie…

Tak jak widzicie na załączonym obrazku, meble szkolne wcale nie muszą być szare, bure i ponure. Wprowadzenie kolorów, stymulujących barw i ciekawych kształtów z pewnością będzie o wiele lepiej odebrane niż stonowane szarości i standardowe stoły i krzesła. Choć te ostatnie nie są złe, jednak odrobina finezji i starannie przemyślana funkcjonalność jest tym, co w dzisiejszych czasach jest coraz częściej poszukiwane. I to właśnie można znaleźć na cezasglob.pl

Jak Wam się podoba moja wizja mebli szkolnych? 🙂

 

 

33 thoughts on “Czy meble szkolne muszą być nudne?

  1. nie muszą być nudne, ale nie mogą być dziwne:)). Powinny być wygodne, trwałe i bezpieczne, może nie w takiej kolejności. Nie polecałabym z plastiku, bo jak wtedy uczyć eko?

  2. Mi się podobają bardzo takie meble 🙂 ostatnio szukałam właśnie krzeseł do biurka i udało mi się znaleźć bardzo fajnie kolorowe krzesełka 🙂 Pozdrawiam! 🙂

  3. Wizja super 🙂 Tylko za tym idą koszty, a funduszy na naszą edukację brakuje tak samo jak i na inne dziedziny. Szkoda, bo mebelki naprawdę prezenyująsie bardzo przyjemnie 🙂

  4. Bardzo ładne mebelki, kolorowe i estetyczne… jednak ja kocham drewno 😉 I nawet takie ,,obśrupane,, i z widocznymi śladami zużycia jest dla mnie najpiękniejsze :)))
    Pozdrawiam ciepło, Agness<3

  5. Bardzo mi się podoba ta wizja ☺
    Podobnie jak ty kawał czasu temu zakończyłam edukację ale o szkolnych ławkach nie mogę powiedzieć że były nudne-z powodu różnych napisów na nich ?
    Pozdrawiam
    Lili

  6. Jeśli chodzi o mnie to chyba nie mogłabym wytrzymać dużo czasu w pomieszczeniu o tak krzykliwych barwach ;D Nie pomagałoby mi to w skupieniu się ;D Podoba mi się ławka, którą reguluje się do wzrostu ucznia. W przypadku mojego 178 byłoby zbawieniem podczas moich lat szkolnych, gdzie zawsze uchodziłam za żyrafę w za małych ławkach ;D

  7. W dzisiejszych czasach to mamy wiele ciekawych rzeczy, tylko portfel mieć dobrze wypchany i możemy kupić co nam tylko się zamarzy 🙂 ciekawe te krzesła pokazałaś 🙂

  8. Wizja fajna, ale co z tego, skoro w szkołach niewiele się zmienia. Takie meble mają szansę zaistnieć tylko w klasach początkowych, gdy rodzice na zebraniu proszeni są o „mały wkład”. Tak było np. u Wiki. Ponieważ dzieciaki miały spędzić w tej klasie 3 lata, rodzice chętnie włączyli się do akcji. Złożyliśmy się na tablice, firanki, rolety… jakiś tata odnowił podłogę, inny wymalował ściany… cud miód i orzeszki. Klasa wyglądała tak pięknie, że… odebrano ją naszym dzieciom i ulokowano tam starszą klasę. Bez komentarza.

  9. Natknęłam się dość niedawno na post pewnej nauczycielki ze Stanów, w którym opisywała jak dzieci i rodzice nie szanują tego, co znajduje się w klasie – książek, biurek, a nawet farby na ścianie.. Bo przecież to jest niczyje to można niszczyć, zostawić w nieładzie albo po prostu zepsuć. To samo jest w naszych szkołach, a nawet na uczelniach wyższych (!) – popisane ławki (nie będę mówić co na nich jest nabazgrane, bo wstyd), podrapane i pokopane ściany (poważnie), o tym jak wyglądają książki w bibliotekach szkolnych nawet nie mówię.. Tak pięknie wyposażone sale lekcyjne to cudna sprawa, ale.. czy jesteśmy na to gotowi?

  10. Cieszę się, że w szkole, do której zaczął właśnie chodzić mój najstarszy wnuk, klasy są bardzo przyjazne, wyposażone w fajne mebelki, kolorowe krzesła i ławki:)

  11. Szkolne meble muszą byćprzede wszystkim … ucznioodporne! A to bardzo trudne do zrealizowania! Zecydowanie żadnych plastików, gdyż te łamią się zbyt szybko pozostawiając ostre krawędzie, na których łatwo się skaleczyć. 25 lat pracy w szkole nauczyło mnie, że czym prostszy mebel, tym lepszy. Trzeba też pamietać, że kolory rozpraszają uczniów z ADHD.

Dodaj komentarz