Historia pewnego zdjęcia – myjnia w Albanii

Albania zaskakiwała nas na każdym kroku. Inna kultura, inne smaki, inny język i inne zwyczaje. Byliśmy tam w środku upalnego lata. Mimo, że kurz drogowy unosił się przy każdym ruchu, Albańczycy mieli czyste samochody. Im dłużej zwiedzaliśmy ten kraj, tym łatwiej było nam zrozumieć dlaczego…

Czysty samochód to sprawa priorytetowa. Możesz mieć brudne paznokcie, ale samochód- NIGDY! Wzdłuż głównych ulic zauważyliśmy wiele myjni samochodowych. Pomimo, że słabo przypominają te, które znamy z naszych miast, to właściwie w niczym im nie ustępują, a co najważniejsze, spełniają swoje zadanie. Nie pytajcie, co to za auto, nie mam pojęcia. Generalnie tam co drugi był starym mercedesem albo ładą. To chyba ford… ale jakiś taki…poskładany;)

A skoro poskładany, to jestem pewna, że przydałaby się im taka myjka ciśnieniowa kabinowa. Genialnie radząca sobie ze wszystkimi zabrudzeniami i paprochami znajdującymi się na częściach zamiennych. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom może być używana zarówno w mniejszych, jak i w większych zakładach. A jej elastyczność pozwala dopasować działanie do indywidualnych potrzeb. No i byłaby niezłym ogniwem zacieśniającym przyjaźń Polsko- Albańską – bo to nasz rodzimy wyrób 😉

Po Albanii jeździ wiele cudacznych składaków. Tego akurat przyłapaliśmy na jednej z wielu myjni….

(fot. marcinkrysiak.pl)

33 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – myjnia w Albanii

  1. No popatrz, co kraj to obyczaj. Nie wiem czy do mnie przemawia marnowanie wody na mycie auta, kosztem swojej higieny…

  2. Może chodzi o to, że potrzebują częstszego mycia samochodu niż siebie? Ale tam jest obecnie dość drogo, niestety, dlatego coraz miej turystów.
    Serdecznie pozdrawiam

Możliwość komentowania jest wyłączona.