Historia pewnego zdjęcia – Fuerteventura – Oasis Park

Czy wiecie, jak wielka jest żyrafa? Jako że rzadko chodzę do ZOO, nie miałam pojęcia, że aż tak! Zresztą, przebywając w Oasis Parku mogłam się jej dobrze przyjrzeć – i jest coś, czego jej totalnie zazdroszczę. I nie jest to długa szyja!

Na wejściu dostaliśmy paczkę z owocami i warzywami. Mogliśmy tym karmić praktycznie wszystkie zwierzęta w parku. A było ich trochę…myślę jednak że krokodyle i aligatory na widok marchewki popatrzyłyby na nas kpiąco, papugi i wszelkie latające zapewne wolałyby ziarno, a węże i pajęczaki przeszły by obojętnie obok. Ale nie ona – żyrafa.

Aby spojrzeć jej w oczy /czytaj, znaleźć się na wysokości jej głowy/, musieliśmy wyjść na specjalnie wybudowaną wysoką platformę. Kiedy żyrafy zobaczyły nowych ludzi z szarymi pakunkami w rękach, podeszły do nas – najpierw lekko nieufnie, jednak jabłko i marchewka przełamały wszelkie opory – nadstawiły głowę i wyciągając niebieski język, sprawnie zjadały nam z ręki. Bliska obserwacja tak egzotycznego dla mnie zwierzęcia była niezapomniana. A czego jej zazdroszczę? Przepięknych, gęstych rzęs…gęste i czarne jak smoła.

Żyrafa zjadła co mieliśmy najzdrowszego. Chyba jej smakowało, prawda?

(fot. marcinkrysiak.pl)

48 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – Fuerteventura – Oasis Park

  1. Boska! Ostatnio byłam w zoo w Opolu i też podziwiałam żyrafy, ale Ty przeszłaś na wyższy poziom i to dosłownie 🙂

  2. Ależ one sącudne! Chciałabym taką w domu, tylko żeby nie była taka wielka, bo gdzie by spała? Jak znam moje dzieci, to by powiedziały, że z nimi 😀 😉

  3. Ładna ta żyrafa ☺
    Też bym chciała mieć takie rzęsy ❤
    Pozdrawiam
    a href=”http://lili-93.blogspot.com/”>Lili

  4. Piękne zwierzę 🙂 Ja do zoo nie chodzę bo nie popieram takiego zamykania zwierzaków, co innego gdyby było to miejsce gdzie są ratowane i gdzie dochodzą do siebie po jakiejś tragedii.

      1. To była taka zagroda ze zwierzętami typu kozy, kaczki, świnki – dla małych dzieci to też frajda no i pewnie niektóre faktycznie widzą je pierwszy raz 😀

Dodaj komentarz