Płytka do zdobień z alliexpress – czy warto?

Moja przygoda z hybrydami nabiera rozpędu. Na początku myślałam, że jeden, góra dwa lakiery kolorowe mi wystarczą – przecież nie będę bawiła się w jakieś zdobienia, stempelki czy naklejki… Taaaak. Same wiecie, jak to w praktyce wygląda…

Bo gdy odkryłam stempelki…

Stemplowanie daje właściwie nieograniczone możliwości i nie wymaga wielkich umiejętności artystycznych. Czyli generalnie coś dla mnie. W stacjonarnym sklepie, w jednym z centrów handlowych, gdy zapytałam o płytki, dziewczyna znudzonym głosem zapytała tylko… a jakie? A dobre, odpowiedziałam. Dostałam do wyboru plik płytek, wzorów bez liku. Dowiedziałam się jeszcze, że te co prawda są droższe, bo kosztują 18 zł każda, ale są świetnej jakości, nie ścierają się i będą mi służyć długo, a z pewnością są lepsze niż te z allegro. No i te są podobno zrobione przez wycinanie laserowe. Zaintrygowana słuchałam dalej, a sprzedawczyni nagle się ożywiła – bo wie pani, ten laser może wyciąć właściwie wszystko co zaprojektuje człowiek – od małej płytki do wielkich ogromnych elementów  z grubej blachy – i to z dokładnością do milimetrów. Mój wujek obsługuje taki komputer – i robi cuda…cuda! Człowiek nawet w sklepie kosmetycznym może dowiedzieć się czegoś nowego. Jednak nie zmieniło to faktu, że płytek ze wzorkami poszukałam na allegro.

W internetach

Ceny faktycznie niższe niż w owym sklepie. Wybór ogromny, istne szaleństwo. Tylko że w międzyczasie, umyślałam sobie, że płytka musi mieć motyw kawowy. Z filiżanką aromatycznej kawy. I takim sposobem trafiłam na alliexpress. Moja płytka kosztowała mnie niecałe 5 złotych, czekałam na nią jakieś trzy tygodnie. Spróbowałam kilka razy – działa rewelacyjnie. Jestem pewna, że filiżanki będą często gościć na moich paznokciach…

88 thoughts on “Płytka do zdobień z alliexpress – czy warto?

  1. Wow! Bardzo fajna ta płytka, ale myślę, że 18 zł to rzeczywiście dużo jak za kawałek grubszej folii. Nie wiedziałam, że są takie cuda. 🙂 Ja bardzo rzadko maluję paznokcie, a u rąk prawie nigdy, za to pożyczyłam ostatnio od siostry lampę do hybryd i kupiłam lakier, żeby zamaskować ranty obudowy wanny. Pani w sklepie twierdziła, że do naprawiania mebli hybrydy są super. 😉

  2. Z początku też tak myślałam że parę kolorków mi wystarczy a teraz moja kolekcja stale się powiększa 🙂
    Bardzo lubie płytki ze zdobieniami 🙂 sama posiadam kilka jednak stawiam na zdobienia kwiatowe 🙂

  3. Wygląda świetnie! Mam na myśli ten przyozdobiony paznokieć;) i mówisz, że takie cuda za 5 zł? Ale to łącznie z wysyłką?;)

  4. mnie szał na stemplowanie paznokci też nie ominął:P ale ostatnio gustuję jednak w jednokolorowych manicurach z brokatowym akcentem na jednym paznokciu, przeważnie na serdecznym;)

  5. Niesamowite, do czego można użyć hybrydy. Jeśli kawa na jednym palcu, to ok. Każdy palec zdobiony robi za jarmark, dlatego mówię im: nie.
    Serdecznie pozdrawiam

  6. Ja jeszcze nigdy nie stosowałam takich płytek, ale może kiedyś… Twoja wygląda przeuroczo, no i ten motyw kawowo-filiżankowy idealnie pasuje do nazwy bloga 😉 Na paznokciu prezentuje się cudownie!

  7. Coraz trudniej u Ciebie komentować – człowiek jako 50 ma napisać, że świetnie wzór wygląda ? Bez sensu, napisały to poprzedniczki… byłam, przeczytałam, hybryda wciąż mnie nie przekonuje, ale u Ciebie wygląda super, więc – baw się dobrze 😉

  8. Rewelacyjny produkt a filiżanka kawy nma Twoim paznokciu absolutnie pasuje do klimatu bloga 🙂
    Muszę swoją drogą te stempeli kiedys wypróbowac 🙂

    1. Wiesz co, tak, mam taki specjalny do zdobień. Ale słyszałam opinie, że te zwykłe lakiery również się nadają, pod warunkiem, że są gęste. Sama jeszcze nie próbowałam, ale…to kwestia czasu;)

  9. Też uwielbiam hybrydki, teraz szczególnie w wakacje pokochałam zmieniające kolory 🙂
    Nigdy nie próbowałam stempelków, wyglądaja cudownie, szczególnie ta kawka.
    Ja jestem fanka wodnych naklejek na paznokcie.

  10. Ja również myślałam, że kilka lakierów wystarczy 😀 Ale to kłamstwo, na które chyba każdy daje się nabrać 😀 Moimi ulubieńcami są naklejki wodne z ali 🙂

  11. Zamówiłam sobie kiedyś stempel i płytki na aliexpress, ale nie umiem się nimi obchodzić. Chociaż przypuszczam, że to głównie wina samego stempla.

Dodaj komentarz