Najbardziej aromatyczne chwile 05/2018

W maju przyszła do nas wiosna, wpadła i nawet nie wiem kiedy przeistoczyła się w prawdziwe lato… Przyroda oszalała i z dnia na dzień mogliśmy obserwować jak zmienia się świat wokół nas. Zieleń, kwiaty, nowe zapachy, długie weekendy – to wszystko sprawiało że maj był pełen aromatycznych chwil – oto 3 z nich…

Chwila nr 1

Wiosna dobrze na mnie wpływa. Pisałam o tym już wcześniej, jednak tendencja jest zwyżkowa. W maju moja kreatywność ruszyła z kopyta, a motywacja wzięła chyba jakieś dopalacze – działam i jest mi z tym cudnie!

Chwila nr 2

Ma troszkę gorzkawy posmak, ale wszystko już idzie ku lepszemu. Wracam do zdrowia i pełnej aktywności fizycznej. Już nie mogę się doczekać, kiedy wrócę na ścieżki biegowe (czy wiecie, że czasem śnię o bieganiu?!) Póki co, zostają mi spacery z kijkami. I wiecie, coraz bardziej przekonuję się do tego, że Nordic walking jest OK 🙂

Chwila nr 3

Fajnie jest być Mamą. I to do tego podwójną. W maju miałam swoje święto i już od samego rana zostałam uraczona filiżanką kawy i wielką laurką – tą ostatnią dostałam nawet w głowę;) Były i wierszyki i przedstawienie, były i łzy i uśmiech bez końca….to naprawdę cudne chwile!

68 thoughts on “Najbardziej aromatyczne chwile 05/2018

  1. Warto pielęgnować takie chwile 🙂 Cudowna laurka, sama ona rozczula to takie urocze 🙂 Kochane dzieci, naprawdę wyobrażam sobie takie przedstawienia i wierszyki dla mamy, kiedyś sama to mówiłam może kiedyś będę takich słuchać 🙂
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

Dodaj komentarz