Historia pewnego zdjęcia… Park Mavrovo – Macedonia

Dzisiaj porywam Was do Macedonii. Ten przepiękny i wciąż jeszcze nie zadeptany przez turystów kraj kusi swoją gościnnością, wspaniałym jedzeniem, doskonałym winem i urzekającymi widokami. Park Mavrovo to idealne miejsce na aktywny wypoczynek. Zresztą….czytajcie dalej!

Te wzgórza aż się proszą, aby na nie wejść, a te szczyty wręcz zapraszają, aby je zdobyć. Park Mavrovo leży w południowo- zachodniej części Macedonii, na granicy z Albanią, prawie godzinę drogi od Skopje. To jeden z największych parków narodowych Macedonii, w którym znajduje się kilkadziesiąt szczytów o wysokości powyżej 2 00o m. n. p. m. Najniższy punkt parku znajduje się na wysokości 600 m.n.p.m.

Dobrze pamiętam wizytę Bigorskim monasterze św. Jana Chrzciciela. Już na wejściu musieliśmy się odziać w jakieś długie spódnice i zgrzebne bluzki – spokojnie, tylko kobiety – mężczyźni musieli ubrać jakieś długie spodnie. Tak przebrani byliśmy godni tego, aby zobaczyć największe skarby monasteru. Jako, że swoje pograłam w Diablo II, moja wyobraźnia działała na wysokich obrotach…spodziewałam się wszystkiego (dla niewtajemniczonych, Diablo II to taka gra, w której chodzi się bohaterem ze specjalnymi mocami i zabija różne stwory, w tym zombi, szkielety i inne potwory a także dzikie krowy. Nie pytajcie, fascynacja już dawno minęła;))) Wracając jednak do zwiedzania, zobaczyliśmy przepiękny drewniany ikonostas i ikonę św. Jana Chrzciciela, która ponoć ma moc uzdrawiania… Piękne miejsce!

23 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia… Park Mavrovo – Macedonia

  1. Macedonia jest piękna i zielona. Do tego dobre jedzenie, ryby z grila, czysta woda i słońce .Mniej turystów, więc spokojniej, idealne miejsce na wypoczynek i kontemplowanie piękna.
    Serdecznie pozdrawiam

  2. Ojej, jak tam cudnie!
    Gdy tak przybliżyć to zdjęcie i spojrzeć pod pewnym kątem, i przymknąć prawe oko to można przyjąć, że tam siedzę. Na tym balkonie z drinkiem. 😀

  3. Cudne miejsce 😉 Zazdroszczę takiej wycieczki 😉 Ja, niestety, nie miałam okazji odwiedzić tego miejsca i obawiam się, że szansy takiej nie dostanę 😀 Ale kto wie 😀

  4. Miejsce faktycznie przepiękne 🙂 Hihi coś tam kojarzę te grę, ja nie grałam ale mój mąż z upodobaniem zabijał co chwilę Diabolla hihi

Dodaj komentarz