Kawa na zdrowie

Ostatnio przeczytałam o kolejnym zbawczym działaniu kawy. Naukowcy spierają się od lat czy kawa szkodzi, czy może też wręcz odwrotnie – pomaga utrzymać zdrowe ciało. Osobiście mam teorię, że spożywana w granicach rozsądku daje same korzyści. I mam na to kolejny dowód!

Naukowcy z Uniwersytetu w Neapolu twierdzą, że kawa jest wręcz idealną bronią w walce z tłuszczem którego nie widać. Jak zapewne bowiem wiecie, tłuszcz to nie tylko oponka na brzuchu – tłuszcz potrafi opleść nasze narządy wewnętrzne – tym samym zaburza ich naturalne funkcjonowanie i sprzyja powstawaniu poważnych chorób. Co ciekawe, ta forma otyłości jest prawdziwą plagą wśród młodych ludzi – nieprawidłowe odżywianie daje o sobie znać…niestety.

Ale… wspomniani naukowcy przeprowadzili kawowy eksperyment, podczas którego okazało się, że 4 filiżanki espresso dziennie nie tylko hamują rozwój tkanki tłuszczowej, ale jeszcze skutecznie „odtłuszczają” obciążony narząd. Kawę więc można, a nawet i trzeba pić, dla zdrowotności!

80 thoughts on “Kawa na zdrowie

  1. Nie dziwią mnie te rewelacje ;)) Myślę, że włoscy naukowcy potrafią udowodnić również zbawienne skutki jakie przynosi jedzenie tiramisu, amaretti czy pizzy ;)) Czym byłoby życie bez przyjemności jedzenia i picia?
    Wracając do kawy, czy nie wiesz ile kaw należałoby wypić by spalić zewnętrzny tłuszczyk? Pozdrawiam popijając cappucino ;))

    1. Haha, dokładnie! Ale jako wielbicielka cappuccino i tiramisu również jestem przekonana, że ten duet działa zbawiennie na organizm;))) A do co ilości – niestety tak dokładnych danych nie mam;/

  2. Lubię kawę, ale staram się z nią nie przesadzać. Sama różne rzeczy (nieraz dziwne) o niej czytałam. I nie wiadomo w co wierzyć, a w co nie. Pozdrawiam serdecznie:)

  3. Jestem wielbicielką kawy od wielu lat i nie wyobrażam sobie poranka bez kubka tego magicznego napoju. Przyznaję jednak, że od roku pijam tylko dwa kubki dziennie zamiast zwykłych 4 – 6 😉 Może dlatego trochę mi się przytyło według wagi a nie wizualnie 🙂

  4. Tajemnica wielkiego sporu tkwi w tym, że każdy jest inny. Nie każdemu kawa sprzyja, osoby z wysokim ciśnieniem i skłonnością do nerwic chyba raczej powinni unikać. Trudno też pogodzić się z tym, że niektórzy po prostu genetycznie mają być tężsi i czy tam kaw wypiją dwie czy sześć i tak tłuszczu będą mieć więcej.

  5. Dobrze wiedzieć jeszcze i to o kawie, co piszesz Agnieszko. Tak jak ze wszystkim tak i z kawą trzeba rozsądnie i będzie ok. Ja piję 3 filiżanki dziennie, podobno to najbezpieczniejsza dawka.

  6. To o tłuszczu wiedziałam. Nawet w tych najdroższych mieszankach do wcierania (body wrapping na przykład) kawa jest jednym z głównych składników. Także, tego… Obojętnie w jakiej postaci, może być nawet w czopkach 😀 Oczywiście najprzyjemniejsza jest ta wypita 😛
    Gdyby się sugerować badaniami, co jest dla nas szkodliwe, to byśmy niczego nie jedli. A już wprost uwielbiam „amerykańskich naukowców”, kimkolwiek są 😀 Raz twierdzą, że tak, że super, że jedzcie śmiało, a za pół roku jednak, że nie, że to be, fuj, trucizna i zło wcielone. Nie wiem, może zależy kto im w danej chwili finansuje badania? 😀

    1. Zdecydowanie najprzyjemniejsza jest tak kawa do wypicia, jednak w peelingu też nie pogardzę. A co do tych naukowców, sporo prawdy jest w tym co piszesz…

  7. Mam tak samo jak na tym obrazku 🙂 Choć dziś i tak mogę powiedzieć że ograniczyłam do 3-5 kubków dziennie. Czasy kiedy pracowałam w kawiarniach „owocowały” i kilkunastoma kawami dziennie… 🙂

  8. Uwielbiam kawę ale musiałabym wypić potrójne espresso żeby mnie coś dobudziło 😉 W dodatku uwielbiam kawę z mlekiem i z cukrem więc tak na prawdę to już nie jest kawa 😉
    Ponad rok pracowałam w Starbucksie, wcześniej mieliśmy miesięczne szkolenie – opiłam się tam tyle kawy że można by się spodziewać że zbrzydnie mi do końca życia ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca 😀

  9. A tego to nie wiedziałam☺
    Słyszałam że kawa jest dobra dla osób z niedocisnieniem
    Wszystko jest zdrowe byle z umiarem ?
    Pozdrawiam
    Lili

  10. Jeszcze powinni dać nacisk na to że chodzi o kawę mielona a nie rozpuszczalną. Nauczyłam się pić kawę od męża, teraz jest jeden kubek dziennie. Słodzona miodem.

  11. Kiedyś uwielbiałam kawę i właśnie mogłam ją pić takimi oto wiaderkami 🙂 Ale po ciąży coś mi się pozmieniało i nie cierpię jej smaku ;/ Chociaż zapach nadal uwielbiam ^^

  12. Lubie kawę dla samego rytuału jej picia 🙂 ale czasami musze zrobić przerwę, czuję że serce tej przerwy potrzebuje. Czy taka zdrowa? Nie wiem tak do końca nie jestem przekonana, ale dla mnie chwila z kawą i tak jest święta

  13. Ja piję kawę, bo mam ochotę, a nie np. rano, bo muszę, więc na pewno wypijam jej w granicach normy 🙂 Ogólnie badań naukowców w dziedzinie „co jeść lub nie” już od dawna nie zauważam i nie traktuję poważnie. Czasem tylko sprawdzam z ciekawości czy np. cyjanek w dużych ilościach nie stał się akurat wg nich wart wypicia 😉

Dodaj komentarz