„Czarna Madonna” Remigiusz Mróz

Dzisiaj kulturalny piątek – ostatnio przeczytałam nieznaną mi wcześniej książkę Remigiusza Mroza – „Czarna Madonna. Czy się podobała? Czytajcie dalej!

Ta książka jest o…

byłym księdzu, który porzucił stan duchowny po kilku latach posługi. Impulsem stał się ślub którego udzielał, po nim już nic nie wydawało się takie proste. Ma narzeczoną, pracę i perspektywy (kredyt również). Wraz z przyszłą żoną planowali podróż przedślubną do Izraela, jednak z pewnych względów on nie może jechać. Zostaje i z przerażeniem dowiaduje się, że samolot którym leciała jego druga połowa znika z radarów. A potem rusza lawina różnych zdarzeń – są opętani o egzorcyzmy, wizyty na Jasnej Górze i w Meksyku. Jest i Japonia i podróż w czasie, ba, jest nawet Mesjasz który nie wiadomo czy nim jest. No i walka dobra ze złem. A to wszystko podane w takiej formie, że czytanie było lekko uciążliwe.

Przeczytałam i…

…moja ulubiona Pani z Biblioteki mnie ostrzegała. Wręcz namawiała na zupełnie coś innego. Ale ja, uparcie nie dałam się namówić. I żałuję, oj, żałuję. Gdyby to była pierwsza książka pana Mroza którą bym przeczytała, w życiu nie sięgnęłabym po kolejne. Zalatywało Danem Brownem i „Kodem da Vinci”, pomieszanego z egzorcyzmami prosto z horrorów nie najwyższych lotów. A przecież seria o Chyłce czy o Froście jest nawet więcej niż przyzwoita! Czyta się je po prostu świetnie. W „Czarnej Madonnie” fabuła się nie klei, nie jest logiczna – a sama koncepcja apokalipsy…ech. Do mnie nie trafiła. Duży plus dla Autora, że szuka nowych dróg rozwoju. Jednak…może nie tędy droga?

 

25 thoughts on “„Czarna Madonna” Remigiusz Mróz

  1. Nie lubię zbyt wymyślnej fabuły, choć wszystkie książki Dana Browna przeczytałam. Chyba „Czarna Madonna” wzorowana jest na „Aniołach i demonach”.
    Pozdrawiam wiosennie.

  2. Coś panu widocznie nie wyszło.
    Dana Browna przeczytałam cztery książki. Najpierw byłam zachwycona, ale potem zaczęła mnie coraz bardziej nudzić przewidywalność fabuły. Swój styl to jedno, ale pisanie „na jedno kopyto” to już nie styl.

  3. Przeczytałam jak na razie tylko jedną książkę Mroza – „Wieżę milczenia”. Nieźle mi się ją czytało, więc z pewnością sięgnę po inne. Czy po „Czarną Madonnę”? Nie wiem, ale książkami Dana Browna kilka lat temu się zaczytywałam.

  4. Do tej pory Mróz mnie nie rozczarował, ale może dlatego, że nie czytałam tej książki. Rozczarowała mnie za to Bonda- przez jej „Lampiony” trudno było przebrnąć ?

  5. Jakoś ciągle mi nie po drodze z tym Mrozem, choć mam już go od dawna na liście do przeczytania. Dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję, bo nie przepadam za Danem Brownem i jakimiś apokalipsami, więc będę pamietała, żeby od tej powieści jednak trzymać się z daleka 😀

Dodaj komentarz