Najlepszym prezentem na Walentynki jest…

Jest coś, co zatrzymuje wspomnienia niczym kapsuła czasu. Potem wystarczy jeden rzut oka a wraca wszystko – zapachy, smaki, głosy, emocje, a nawet szum oceanu i ciepło promieni słońca. Dzięki Printu.pl miałam okazję zamknąć moje wakacyjne wspomnienia w dwóch postaciach – jedna z nich to minibook, druga, to fotoksiążka. Zobaczcie sami!

Dwa lata temu naszym wakacyjnym celem była Kreta i Santorini. Organizowaliśmy je sobie sami, swobodnie przemieszczając się po wyspach. To były naprawdę wielkie greckie wakacje!

 

 

 

W tym roku wybraliśmy się w trochę inne rejony. Mówi się, że z małymi dziećmi nie da się odpocząć…ten ktoś nie miał takiej fajnej Rodzinki jak ja. To były po prostu cudowne wakacje…

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie zrobienie albumu ze zdjęciami ZAWSZE zajmuje bardzo dużo czasu i jest odkładane w nieskończoność. Postanowiłam nam zrobić prezent- wyszło lepiej niż się spodziewałam! Świetne jakościowo, z dumą zdobią reprezentacyjne miejsce w naszym salonie. Pozwalają choć na chwilę znowu być na plaży…albo w górach…albo nad basenem…ech…rozmarzyłam się;)

W każdym razie, zbliżają się Walentynki. Z doświadczenia wiem, że trafiony prezent dla naszego Partnera to trudne zadanie. Myślę, taka fotoksiążka czy minibook to świetny prezent na walentynki dla niego, prezent na walentynki dla chłopaka z którym przeżyłaś fajne chwile – zamknij je w tej kapsule, a z pewnością wywołasz uśmiech na jego twarzy!

66 thoughts on “Najlepszym prezentem na Walentynki jest…

  1. Bardzo mnie się podoba taki pomysł na prezent. Zawsze można sięgnąć po te, pięknie „zapisane” wspomnienia i być wtedy znowu razem, jak tam na wakacjach. To dalszy ciąg scalania rodziny. Brawo Agnieszko. 🙂 .

  2. a zdążę, piszesz, ze na to potrzeba trochę czasu:))? Pomysł wyśmienity, wykorzystam na inną okazję. Tym razem będzie standardowo: czerwone wino i serduszko:)

    1. Czesiu, najwięcej czasu zeszło mi z zebraniem się do działania;) samo zrobienie fotoksiażki to góra dwie godzinki, sam edytor jest bardzo intuicyjny- od momentu wysłania projektu do druku do otrzymania fotoksiażki minęły 4 dni robocze, także jeszcze zdążysz😉

  3. Dziadkom robiłam fotoksiążkę i byli zachwyceni. Dużo ostatnio było u nas wydarzeń wesela, komunie i chrzciny, wspólne święta, więc dużo zdjęć. Potwierdzam! To naprawdę świetny pomysł na prezent! 😉

  4. Fantastyczny pomysł na prezent i cudowna pamiątka. Żałuję że na bieżąco nie wywołujemy takich albumów z naszymi zdjęciami bo kiedyś w kpńcu zdjęcia na pendrive czy płycie gdzieś przepadną, albo zawieruszą się.
    Udanego dnia!

    1. Już się przekonałam, że elektronika bywa zawodna, więc polubilam druk jako formę archiwizowania zdjęć. Udanego dnia!

  5. Takie albumy są świetnymi prezentami, zwłaszcza że żyjemy teraz w takich czasach że mało kto wywołuje zdjęcia. Co z tego że nasze smartfony są nimi wypchane po brzegi skoro nie ma kiedy oglądać ich z bliskimi 🙂

    1. Poruszyłaś ważny temat – faktycznie wszyscy mamy milion zdjęć w telefonie, a czy oglądamy je czasem? No, może;)

  6. Ja nie mam pomysłu jeszcze na ten dzień,ale wtedy też moje córeczki obchodzą 1,5 roczku 😉 więc można powiedzieć, że podwójna okazja do świętowania.
    Fotoksiążki zamawiam własnie na jakieś ważne okazje, by mieć na pamiątkę i lubię taką formę.

  7. Ostatnio wszędzie widzę te fotoksiążki 😉 Sama nie miałam okazji ich wypróbować, ale siostra ma kilka i jest z nich bardzo zadowolona 😉

  8. Masz rację, Agnieszko, że fotoksiążka to oryginalny pomysł. Raz tylko pokusiłam się o zaprojektowanie takiej pamiątki na I urodziny Stasia, mojego wnuka. Księga zawierała bardzo dużo stron i nie ukrywam, że praca nad nią sporo czsasu mnie kosztowała, ale było warto. Pozdrawiam:)

  9. U mnie sprawa ze zdjęciami wygląda podobnie, z tym, że ja nawet zdjęcia robię bardzo niechętnie, nie lubię też pozować do zdjęć, a albumy? Od kiedy córka się wyprowadziła, nie powstał ani jeden nowy album (to ona zawsze robiła). A więc jestem ciężkim przypadkiem, niestety :-/

Dodaj komentarz