Bezsenność…

Miałam taki etap w życiu, kiedy nie potrafiłam spać. Ten stan był dla mnie zupełnie niezrozumiały – byłam zmęczona, a sen nie przychodził….

Na szczęście ten czas nie trwał długo. Szukałam przyczyny zarówno w diecie jak i w rytmie dnia, w ilościach wypitej kawy i herbaty… Problem zniknął samoistnie, tak nagle jak się pojawił. Do dzisiaj nie wiem dlaczego tak było…cieszę się że przeszło, bo bezsenność to straszna przypadłość…to okropna choroba!

Wokół snu i bezsenności narosło wiele mitów. Jednym z nich jest fakt, że można się wyspać w ciągu zaledwie 4 godzin. Nie jest to prawdą – nasz organizm potrzebuje 6-7 godzin aby się zregenerować. Faktem natomiast jest, że na bezsenność wpływa stres. W chwili zdenerwowania organizm produkuje hormony które nie sprzyjają zasypianiu. I to chyba było bezpośrednim czynnikiem, który zaburzał mój rytm snu. Wielu twierdzi, a w tym producenci leków oczywiście (i znajome aptekarki z reklamy), że idealnym sposobem na sen są tabletki. Owszem, pozwalają szybciej zasnąć, ale działają wręcz odwrotnie – mogą jeszcze bardziej nasilać problem zaburzeń snu. Z doświadczenia wiem, że warto wstawać zawsze o tej samej porze. Mój rytm snu w dużej mierze determinują moje Baby, Mała śpi już całą noc i budzi się z uśmiechem około 7:00 – czyż to nie piękne?

Jest styczeń i zapewne wielu z Was chodzi teraz wcześniej spać… Co tu dużo mówić, pogoda nie nastraja do długich spacerów i aktywności fizycznej. Sama o 22:00 ląduję w łóżku. I oszukując sama siebie, zabieram książkę… po jednej stronie zazwyczaj już śpię;)

69 thoughts on “Bezsenność…

  1. Czasami tak jest że nie możemy spać bardzo nie lubię tych chwil bo są mega męczące. A ja chodzę około 23 pogoda faktycznie nie sprzyja jakimkolwiek spacerom

    1. Gdzieś przeczytałam, że optymalną porą jest sen właśnie od 23:00 wtedy gwarantowane wyspanie. Każdy z nas jednak jest inny i ma inne potrzeby…

    1. To dosyć sporo, ale jak to mawiała jedna z wielkich gwiazd srebrnego ekranu – muszę spać jak najdłużej – wtedy robię się piękna!;)

  2. Witaj Agnieszka
    Ciekawy tekst, jak zwykle u Ciebie, sen jest wanny bezsenność sprzyja depresji i chronicznemu zmęczeniu, żeby dobrze spać jak radą specjaliści trzeba mieć określony rytuał i nie pracować umysłowo prąd pójściem spać….
    pozdrawiam ciepło nowego bloga
    dobrycoach7.blogspot.com

  3. Główną przyczyną bezsenności jest stress i różne kłopoty.
    Miałam w życiu okres, gdy prawie wcale nie spałam.
    Dobrze, że poruszyłaś ten temat.
    Pozdrawiam serdecznie.

  4. Podobno najgorsze jest niebieskie światło w dużych ilościach przed snem, czyli komputer czy smartfon. Trzeba sobie narzucać przymusowe odstawienie przed pójściem do łóżka.
    Agnieszko, nie mogę odpowiedzieć na twój komentarz u mnie, bo „nie masz uprawnień do dodawania komentarzy”… Ja, nie Ty. Dasz wiarę? Na własnym blogu! Cóż… Pozdrawiam

  5. Ja miałam takie kłopoty przy nasilonej nadczynności tarczycy. Teraz na szczęście ich nie mam, ale lubię przed snem wypić kubek melisy lub innych podobnych ziółek i posłuchać z mp 3 muzyki relaksacyjnej, lub medytacji – przez słuchawki i zazwyczaj zanim się rozluźnię juz śpię i resztkami jaźni wyplątuję się ze słuchawek 🙂 Dobrej nocy

  6. Kiedyś słyszałam, że te 7-8 godzin snu to najlepsza ilość. Nawet jeśli przez kilka dni śpimy mniej i niby czujemy się dobrze, nasz organizm i tak w późniejszym czasie da znać o tych niedoborach;)
    Z tym, że stres przeszkadza nam w dobrym śnie zgodzę się jak najbardziej – już samo to, że kładąc się spać myślimy natrętnie o nurtującym nas problemie, powoduje, że nie możemy się wyciszyć i tym samym udać się do krainy snów;)

  7. Ja zawsze miałam dobry sen, nawet gdy miałam jakieś problemy to zasypiałam z myślą, że wszystko się jakoś poukłada. I często tak było, że po przebudzeniu przychodził mi do głowy dobry pomysł na rozwiązanie problemu. Ale wiem, że dla wielu ludzi bezsenność to poważny problem, mam takich znajomych, którzy nie śpią nawet gdy nie mają żadnych kłopotów.

  8. Na szczęście nie cierpię na bezsenność, choć zdarzyło mi się kilka razy w życiu bezowocnie liczyć barany, owce, gwiazdy itd. Taka sytuacja miała miejsce ilekroć wypiłam przywiezioną z Argentyny yerba mate. Już nie piję i problem zniknął. Pozdrawiam:)

  9. Ja cierpiałam na bezsenność jak byłam przepracowana. Może brzmi to dziwnie, bo teoretycznie będąc zmęczonym momentalnie powinno się paść w objęcia Morfeusza. Niestety był taki czas kiedy po 9-10 h spędzonych w pracy pracowałam jeszce w domu, a potem nie mogłam zmrużyć oka tylko przewracałam się z boku na bok przez niemal całą noc.

  10. u mnie bezsenność trwała bardzo długo. Raz byłam w szpitalu (inny powód) to pani z automatu zaznaczyła, że skoro młoda to śpi normalnie. Jakież było jej zdziwienie, gdy powiedziałam, że godzinami nie mogę zasnąć.

  11. Ja ostatnio bardzo często budzę się w nocy. Najczęściej to 2 – 3. No i już nie mogę zasnąć. Nie wiem od czego może to zależeć. Może tak jak u Ciebie problem zniknie 🙂

  12. Problem bezsenności niestety towarzyszy mi już dobre 5 lat a im bardziej jestem zmęczona tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zasną. Wszystko przez stres i myślenie o zbyt wielu sprawach.

  13. Stres najbardziej przekłada się na problemy ze snem.
    Nie dlatego, że chcę Ciebie i inne młode kobiety straszyć ale … małe dzieci to mały kłopot.
    Duże dzieci kłopot wprost proporcjonalny do ich wieku….
    Serdeczności 🙂

Dodaj komentarz