Kolorem 2017 roku jest…

Dzisiaj pierwszy dzień wiosny – wszystko budzi się do życia, słońce dłużej świeci i jest jakoś tak…lżej? Warto tą wiosenną zieleń wprowadzić do swojego mieszkania, garderoby czy makijażu. To najpopularniejszy kolor tego roku – świeży i pikantny odcień żółtozielony….

 

Greenery – jest piękny – dający nadzieję, ożywiający smutne wnętrza – zresztą, sami popatrzcie

      

      

Kolor ten zapanował również w modzie i dodatkach…

              

 

i oczywiście w makijażu…

      

Jak Wam się podoba ten kolor? Znajdzie miejsce w Waszych stylizacjach?

 

 

*wszystkie zdjęcia pochodzą z portalu pinterest.com 

9 thoughts on “Kolorem 2017 roku jest…

  1. U mnie nie przejdzie, bo z racji karnacji już i tak jestem zielona. Wszelkie zielone odzienie tylko ten niezdrowy odcień pogłębia. O wnętrzu szczerze mówiąc nie pomyślałam, Meble kupowane przed laty były ciemno niebieskie, choć już wtedy bodaj Swarzędz wypuścił zielone komody. Pamiętam, jak byłam zszokowana…
    Może teraz w ramach wymiany mebli pomyślę o zieleni…
    To wszak kolor chirurgów, a właściwie ich pacjentów:))\Może psychiatrów też… ? :))

  2. Piękny ten kolor. W podobnym dzisiaj kupiła sobie beret. Nawet nie wiedziałam, że modnie się zachowałam. 😉 . 🙂 .

  3. Zielony lubię w ogrodzie, w domu jest za chłodny. Kiedyś nosiłam z upodobaniem zielone marynarki dzisiaj gust zmienił się i nie przepadam, pozdrawiam serdecznie
    j

    1. A ja polubiłam taką soczystą zieleń w dodatkach- na brazowej sofie zielone poduszki wygladaja świetnie;)

  4. chyba wyroslam z zielonego, uderzam z ciemne roze, czerienie, odcienie koralowe i pomaranczowe 🙂
    I oczywiscie bialy do bolu i zloty 🙂
    Do opalenizny 🙂

Dodaj komentarz