Zwyczaje sylwestrowo-noworoczne

Co kraj to obyczaj – dotyczy to również zbliżającego się wielkimi krokami Sylwestra. Posłuchajcie…

W Polsce, zazwyczaj składamy sobie życzenia „do siego roku” – czyli do następnego, dobrego i szczęśliwego roku. W Belgii i Holandii mają nietypowy zwyczaj – dzieci starają się uwięzić własnych rodziców w pokoju – dobijanie się do drzwi nic nie da – dopiero perspektywa noworocznych prezentów skłania małych „terrorystów” do zakończenia pertraktacji i wypuszczenia swoich rodziców. Wieść niesie, że w Anglii ludzie obdarowują się piękną, pachnącą pomarańczą, natomiast w Szwecji o północy przed dom wystawia się talerz z zupą specjalnie przygotowaną na tę okazję. Ma ona smakować dobremu duszkowi – Nissenowi. Opiekuje się on każdą rodziną i chroni przed złem.

Zastanawiałam się ostatnio nad życzeniami noworocznymi. I nie sposób nie zgodzić się z poniższym stwierdzeniem…

(nawiedzone.pl/media/yczenia-noworoczne)

jednak nie chcąc być tak dosłowną, życzę Wam na ten Nowy Rok po prostu zdrowia i 365 filiżanek doskonałej, ulubionej kawy 😉

16 thoughts on “Zwyczaje sylwestrowo-noworoczne

  1. Znam siebie i zapewniam, że nie skończy się na 365 filiżankach dobrej kawy ;> Ale dziękuję za życzenia noworoczne i również życzę Ci świętego spokoju, brak wkurwiających ludzi wokół Ciebie i naturalnej tarczy ochronnej przeciw głupocie 🙂

  2. Agnieszko dziekuję zażyczenia i Tobie wzajemnie składam jak najlepsze. Dużo szczęścia i przede wszystkim zdrowia dla Ciebie i Twoich bliskich. 🙂 .

  3. Mam dwie uwagi. Mało… tej kawy, bo ja pije 3 dziennie, to by mi się limit w kwietniu wyczerpał. A co do życzeń z obrazka, to oczywiście nie ma szansy na ich spełnienie, zawsze ktoś nas będzie wkur…ał, jak nie rząd, to spóźniony lekarz, wredna urzędniczka z ZUS-u, w ogóle cały ZUS w komplecie itd. Życzmy sobie, żeby nas ci inni wkur…li zdecydowanie mniej. ZDECYDOWANIE, bo tego samego nie przeżyję kolejny rok.
    Najlepszego!

    1. Czasem sobie powtarzam, że nie mogę denerwować się na coś, na co nie mam bezpośredniego wpływu… tylko czasem pomaga;) Najlepszego Helen!

Dodaj komentarz