uważaj na swoje myśli!

Swego czasu dużo czytałam o technikach wizualizacji – skupiając się na ćwiczeniu cierpliwości i relaksacji. Brzmi surrealistycznie? Wyobraźcie sobie, że macie kiepski dzień, wszystko wkurza – na dodatek Mała zaczyna płakać bez powodu (zapewne przechwytując emocje mamy), Młoda ma dzień „na nie” i wszystko neguje podkreślając swoją indywidualność głośnym krzykiem. W takich sytuacjach nawet filiżanka kawy nie pomaga. I wtedy własnie biorę głęboki wdech, zamykam na moment oczy – jestem na plaży – biały piasek delikatnie grzeje stopy, szum fal uspokaja – słońce, wielki błękit. Słyszę śmiech Młodej, Małej i mojego M. A ja mam chwilę dla siebie… Otwieram oczy i jest lepiej – czuję, jakbym faktycznie odpoczęła. 
Nigdy nie wierzyłam w to, że jeżeli coś sobie dokładnie wyobrażę, to zobaczę to w rzeczywistości. Jednak kiedy byłam na urlopie, zobaczyłam ten sam obraz! Zdecydowanie trzeba uważać na to o czym się myśli – bo naprawdę może się spełnić! 


6 thoughts on “uważaj na swoje myśli!

  1. Robię podobnie, jak przychodzą do mnie czarne myśli, choć był czas, nie nie wierzyłam w to. Bardzo mi to pomaga.
    Pozdrawiam Agnieszko.

Możliwość komentowania jest wyłączona.