Agnieszka? Obecna!

Z prowadzeniem bloga jest trochę jak z bieganiem – póki wychodzisz na regularne treningi, wszystko jest w porządku. Raz nie wyjdziesz, bo coś wypadło, potem że niby ciężka sesja, potem znowu coś, a teraz że niby gorąco… i nagle okazuje się, że ostatni raz biegałam trzy tygodnie temu.
Dawno nie pisałam – po sesji, która dosłownie przeorała moje zwoje mózgowie, musiałam trochę odpocząć i intelektualnie odbić się od tych wszystkich paragrafów i podziałów…

Z pisaniem bloga jest trochę jak z bieganiem – może i da się bez tego żyć…ale co to za życie! 😉 

22 thoughts on “Agnieszka? Obecna!

  1. A to ciekawe… sporo moich "blogowych" znajomych przez ten czas nie było 🙂 w tym mnie 😉 mam nadzieję, że nie wypadniesz z tego "rajdu" bo jesteś moją ulubioną blogową psiapsiółą 😉
    Pozdrawiam i lecę się schłodzić w jeziorze 😀

  2. Dobrze, że już jesteś i dobrze, że odpoczęłaś po sesyjnych zawirowaniach 🙂

    Za te 10 lat, najdłuższa moja przerwa od bloga trwała miesiąc i spowodowana była maturą… Nie było czasu, żeby nawet jednego słowa napisać wtedy…

    Pozwolisz się porwać na południe Irlandii? 😉

  3. Mam tak samo, dodatkowo im dłużej nie pisze tym trudniej patrzeć na rzeczywistość przez pryzmat dostrzegania pozytywnych i zabawnych wydarzeń z życia. Życzę Ci szybkiego powrotu do blogowej rutyny 🙂

  4. I tak jesteś dzielna, że godzisz opiekę nad małą z sesją itp. W wakacje pewnie więcej osób weźmie sobie wolne. Lepsze to niż znikanie na amen:(
    Pozdrawiam

  5. Po gorącym okresie musi przyjść czas na wyciszenie… spowolnienie. Od wszystkiego trzeba odpocząć. Ale z raz załapanym bakcylem trudno dyskutować. Zawsze się do niego wraca.

    Dziękuję za wizytę!
    To widać, że obie jesteśmy fankami dendroterapii, bo ja też się przytulam.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz