have you ever been in…

Czy znacie kogoś, kto NIGDY nie był za granicą?
Moment na zastanowienie…
Ja też nie znam, a przynajmniej nie przypominam sobie…
Mój M… ma kolegę z pracy, który mając trzydzieści kilka lat, nigdy nie był w innym kraju. Nawet na Słowacji, nawet w Niemczech, nawet w Chorwacji. Twierdził, że jakoś się nie złożyło, a tak w ogóle, to polski Bałtyk jest najładniejszy. Koniec cytatu.
A może właśnie to jest właściwe podejście? Byłam na najbardziej wysuniętym na północ punkcie Europy, a nie byłam dajmy na to w Rzeszowie. Zwiedzałam monastyry w Albanii i Macedonii a nie byłam w…Licheniu. Byłam w narodowym parku wulkanicznym na Lanzarote a nie byłam w Puszczy Białowieskiej. Widziałam najpiękniejsze jeziora w Norwegii i Szwecji, a nie byłam na Mazurach. Zwiedziłam wiele stolic Europy, a naszą Warszawę jakoś tak omijam szerokim łukiem.
I to nie jest tak, że uznaję wyższość tego co „za granicą” od tego, co mamy u siebie. Bo mamy naprawdę przepiękny kraj. Tylko…ciągnie mnie do czegoś nowego, do czegoś innego. Ot, czegoś więcej, niż to co mam na co dzień.
I im więcej widziałam, tym większy mam apetyt na dalsze podróże… Mazury jeszcze poczekają….
(z nosem w książkach, w przerwie między zakuwaniem, snuję już plany wakacyjne:)

19 thoughts on “have you ever been in…

  1. Nie wiem, czy to jest aż takie dziwne, że ktoś nigdy nie był za granicą. Różne przyczyny się na to mogą złożyć: brak pieniędzy, brak czasu, a nawet i brak chęci czasami.

  2. "Cudze chwalicie swego nie znacie – sami nie wiecie, co posiadacie". Stanisław Jachowicz się kłania. 😉 Ale myślę, że to całkiem normalne, że ludzie lubią poznawać obce kraje, zwłaszcza młodzi. Ciekawość świata mamy zakodowaną w genach. No, przynajmniej, jak twierdzą naukowcy większość z nas ma. A że się nie zawsze składa podróżować za granicę, jak pisze Introwertyczka, to tyż prawda ;).

    Dziękuję za wizytę!
    I wcale Ci się nie dziwię, że uwielbiasz piwonie w wazonie i zrywasz je u Teściowej. Bo nie masz własnego ogrodu i nie masz okazji podziwiać je codziennie jak rosną. Na Twoim miejscu też bym tak robiła. 😉
    Pozdrawiam! Haalszka

  3. ja uważam że trzeba najpierw poznać swój kraj… to prawda tyle pięknych miejsc jest w Polsce a My wyjeżdżamy za granicę…. Dzieki moim rodzicom mam zwiedzone wszystkie góry prócz bieszczad i świętokrzyskich.. stolicy byłam, w poznaniu też zdarzały się wypady do kopenhagi Paryża ale najważniejsze dla mnie jest poznać piękno naszego kraju… a potem może coś egzotycznego…

  4. ja znam osoby które nawet ze swojego województwa się nie ruszyły zwalając na brak pieniędzy aby gdzieś pojechać. Ja osobiście nie znam Polski wschodniej, nigdy w tych rejonach nie byłam, ale polskie wybrzeże i zachód owszem. A ostatnimi czasy też cięgnie mnie za granicę…

  5. A ja się wybieram na mazury, świat musi poczekać, choć powiem ci, że kusi niesamowicie, ale na razie w kieszeni zbyt niewiele jest. ale jeśli tylko to się zmieni, to wiesz… rozumiem o czym mówisz :)) pozdrawiam

  6. Ja mam sporo znajomych, którzy jeśli już byli z granica to były Czechy, Niemcy. Sporo tez nigdy nie było nigdzie, ale to faktycznie w większości przypadków kwestia pieniędzy -nie ma co ukrywać, na wakacje czy to krajowe czy zagraniczne potrzebna jest gotówka.jak się żyje od pierwszego do pierwszego to faktycznie może być ciężko coś wyskubać.

  7. …przyznaję się, nigdy nie byłam za granica, zwiedzam od lat swój region zachodniej Polski i mam jeszcze wiele do zobaczenia 🙂 Oczywiście poza regionem też gdzieś tam w Polsce byłam 🙂 Oczywiście chciałabym pojechać w parę miejsc na świecie, ale nie w miejsca typu kurorty, o nie! Szkoda na to czasu…Moim marzeniem jest Drezno, Praga, Moskwa, Budapeszt, do Albanii i Rumunii tez bym chętnie wyskoczyła, no i ciężarówką przejechać bym chciała całe Stany w szerz i wzdłuż…ot marzenia 🙂
    Serdeczności 🙂

  8. A wiesz, że ja w sumie też w niewielu miejscach byłam, a jeśli już to była to nagroda, a nie mój własny wybór. Z mężem zaliczyliśmy najbliższych sąsiadów, a w zasadzie to jesteśmy wierni Bałtykowi, do którego niezmiennie mamy ochotę powracać 😉

  9. Nie da się poznać własnego kraju tak kompletnie, żeby dopiero POTEM móc wyjechać za granicę. Na pewno nie znasz wielu zakątków, ale znasz zapewne całą masę innych i to żaden wstyd nie znać Warszawy. Ja np. od lat planuję pozwiedzać cerkwie w Bieszczadach, ale wciąż nie mogę tego zgrać. Za to Bałkany znam już trochę lepiej, choć też przecież nie wszystko w Serbii, Rumunii czy Bułgarii. Natomiast kompletnie nie ciągnie mnie do Azji. Chyba umrę nie zobaczywszy Chin czy Tajlandii, ale jakoś się nie palę.

  10. W życiu tak mi się ułożyło (albo może nawet: poszczęściło), że byłem i w kilku miejscach w Polsce i kilkakrotnie na Słowacji oraz w USA 🙂

    Najdalej w Polsce byłem na Jasnej Górze i na Podkarpaciu….marzy mi się zobaczyć kiedyś Bałtyk… A z dalszych miejsc to na pewno Irlandia, Wielka Brytania, Paryż…

    Pozdrawiam 🙂

  11. Znam takie osoby, jedni to osoby, które są biedne ja im pomagam i ich nie stać na podróże, a znam też dwie osoby, nie mające ciekawości świata. Dla nich najfajniej jest siedzieć w domu lub po raz 10 pojechać nad morze do Kołobrzegu. Tak mają, trudno to zrozumieć. A Ty Agnieszko masz ciekawość świata, lubisz poznawać nowych ludzi, nowe miejsca i to świadczy o Twojej otwartości…
    pozdrawiam
    dobrycoach.bloog.pl

  12. Cześć,
    z opóźnieniem, ale trafiłam wreszcie z rewizytą 😉
    Ja myślę, ze to jest tak, że wydaje nam się, że na to, zeby zwiedzić Polskę, zawsze mamy czas, a jeśli wyjeżdżamy za granicę to traktujemy to jako okazję 😉 Też uważam, że Polska jest piękna, ale oczywiście za granicę lubię wyjeżdżać 🙂
    Pozdrawiam, margolka (kredkimargaretki.blogspot.com)

  13. Oj to tak jakbyś o mnie pisała- cudze chwalicie- swego nie znacie. Ja również wolę jeździć za granicę i dobrze mi z tym. W tym roku byłam w Londynie, Sztokholmie, zaraz lecę do Barcelony a potem chyba do Wilna. Co do Polski to owszem- lubię naszą stolicę, byłam w Zakopanem, Krakowie i okolicach, Katowicach, Szczecinie, Trójmieście, w wielu kurortach nadbałtyckich, ale np. nie znam Wrocławia (niech kurde puszczą tańsze loty z Gdańska to i owszem, a jak ja mam taniej do Szwecji to co się dziwić). No i pogoda…. W zeszłe wakacje siedziałam w Zakopanem tydzień pod deszczowymi chmurami. O nie, dziękuję, wolę upały i 40 st. w cieniu:)

    Czy znam kogoś kto nie był za granicą. Owszem, znam i o ile kiedyś był to duży koszt tak teraz czasami nie rozumiem ludzi, którzy z Południa Polski przyjeżdżają do drogiej Ustki, nad zimny Bałtyk, a mogliby np. wyskoczyć na Istrię do Chorwacji. Nie wiem, ja mam podróże "we krwi" i inaczej sobie nie wyobrażam.

    Pozdrawiam:)

    P.S. Uwielbiam Chorwację 🙂

  14. Czy znam? Znam i to wcale nie jest takich osób mało. Ja sama za granicę wyjechałam dopiero w okolicach 18 roku życia i to nie był szał – Czechy. A Czechy u nas to za miedzą, więc właściwie się nie liczy 😀 Dopiero potem coś, gdzieś.. 🙂

  15. W sumie wiem o czym mówisz, mieszkałam w Szkocji, więc zwiedziłam i Glasgow i piękną stolicę – Edynburg. Teraz mieszkam w Anglii więc Londyn, Brighton.. a w Polsce na mazurach też nie byłam 🙂

Dodaj komentarz