zwykła data, a jednak…

Są takie chwile w życiu człowieka, gdy zatrzymuje się na moment, popada w refleksję, i… pogrąża się  w jedynej w swoim rodzaju urodzinowej rozpaczy. Z punktu widzenia osoby postronnej, osoba popadająca w tego rodzaju rozpacz jest bardzo zabawna, a zachowanie jej, tak irracjonalne, będzie zapewne przedmiotem wielu śmiesznych anegdotek opowiadanych na spotkaniach towarzyskich. I to wszystko będzie szalenie zabawne, dopóki samemu nie wpadnie się w taki urodzinowy splin. Są różne sposoby na wyjście z tego marazmu, najlepiej to po prostu obśmiać. Co niniejszym czynię. Moja fryzjerka opowiedziała mi ostatnio zabawną historię, jej teść, gdy skończył 60 lat, przez kolejne dziesięć, na pytanie, ile ma lat, odpowiadał (jakby nie było, zgodnie z prawdą) „Skończyłem 60”
I chociaż dzisiaj kończę o połowę mniej, to jakoś tak…
Moje uprzedzenia, co do tych kolejnych w moim życiu urodzin, nacechowane są pewną dozą stereotypowego myślenia. Że w pewnym wieku coś się kończy, że pewnych rzeczy już nie wypada. A kiedy człowiek przypomni sobie, jak postrzegał osoby w tym wieku, kiedy sam był dzieckiem lub nastolatkiem…taka stara! to jedno z najbardziej łagodnych określeń.
Bo wszystko w życiu chyba zależy od puntu widzenia, w którym aktualnie się znajdujemy.
Wszak „zmiana kodu z przodu” nie znaczy właściwie nic – oprócz metryki. A i tak mamy tyle lat, na ile się czujemy. Ważne, żeby ciągle się chciało chcieć. Bo jak się już nie chce, to jest źle. 

Zauważyliście, że jeszcze nie napisałam wprost, ile mam lat? Nie może mi to jeszcze przejść przez gardło. Ani przez klawiaturę. No dobra. Wdech, wydech. Dzisiaj są moje…. ekhem…. że tego… 30 urodziny.
uffffffff

Z tejże okazji, życzę sobie zdrowia i nieopuszczającej mnie pogody ducha.
a że uwielbiam kwiaty, to jeszcze dołączę to…

Wznieście dzisiaj toast za moje zdrowie….oczywiście filiżanką ulubionej kawy;)

30 thoughts on “zwykła data, a jednak…

  1. Agnieszko, Gratuluję! Nie będę obśmiewała, jeno Ci powiem: życie przed Tobą. Niech płynie gładko w zdrowiu, miłości i dobrobycie. Opijam Twój jubileusz kawą i zajadam drożdżówką, a niech tam. Sto Lat!

  2. Spóźnione, aczkolwiek pełne dobrych słów życzenia: zdrowia, radości i dużo miłości:)
    Agnieszko,
    czym jest wiek 30 lat w porównaniu do tych, co jeszcze (zawsze zakładając z nadzieją) człowieka czeka 🙂 Może to czas na bilans, co się zdarzyło dotychczas, czego zabrakło, a czym należy kolejne lata uzupełnić, wzbogacić.
    Jednego jestem pewna – poczucia humoru i dystansu Ci nie brakuje i oby tak już było dzisiaj, jutro i zawsze, bo tak jak napisałaś- lata, to tylko metryczka, a mamy tyle, na ile się czujemy 🙂
    Miłego dnia!;)
    anowiM
    otakiejcoukradlaslonce.bloog.pl

  3. Wszystkiego najlepszego! Kiedy będziesz miała 50 czy 60lat, to pewnie będziesz śmiała się na wspomnienie tej chwili.
    Pozdrawiam 🙂

  4. No to wszystkiego co najlepsze na te 30-ste urodziny, spełnienia marzeń.
    To ja jestem starsza od Ciebie i czuję się naprawdę staro i nic już mi się nie chce. A co to będzie dalej???

Dodaj komentarz