aaaaaaaaaaa psik!

Wiosna, i to taka zwariowana jak ta za oknem, sprzyja przeziębieniom. Ze wszystkich stron słyszę porady – ubieraj się odpowiednio do pogody, wychodź na spacery, zdrowo się odżywiaj, w produkty bogate w witaminę C, B, cynk, żelazo i selen. Uprawiaj sporty, nie poddawaj się stresowi, wysypiaj się. Co niniejszym czyniłam a i tak mnie złapało. Katar morderca złapał za nos i nie odpuszcza. I oczami wyobraźni widzę stado wirusów atakujących moje obolałe gardło…a na pocieszenie, trochę uśmiechu…

aaaaaaaaaaaaaaaa psik! 

16 thoughts on “aaaaaaaaaaa psik!

  1. Zimy nie było, to nie wymroziło francy w ziemi. Ja nie choruję od 2010, od kiedy piję krzem. Każdy ma jakieś swoje metody. ja wierzę ślepo w leki z Invexu w Kielcach. Złoto na ból gardła, srebro do nosa, krzem… na wszystko:)) Zdrowia życzę.

  2. Ja dziś kupiłam różne leki na katar i odporność i wierzę, że zadziałają…
    Dużo zdrowia życzę Tobie Agnieszko i dziękuję pięknie za komentarz
    pozdrawiam
    dobrycoach.bloog.pl

  3. Życzę zdrowia i sama doskonale rozumiem, po dwóch tygodniach na L4 nadal nie jestem wyleczona. Własnie zaczynam łykać antybiotyk numer 3..pominę milczeniem ile poszło mi na leki 🙁

Dodaj komentarz