pesymistycznie to ja nie umiem…

Najlepiej, to pisać jak jest – czyli do d… – usłyszałam kiedyś od pewnego blogera. Bo jak piszesz o dobrych rzeczach, to właściwie nikt nie chce tego czytać. To zwyczajnie nudne. Jak napiszesz, że jest Ci źle, to Cię pocieszą – jak wspomnisz że masz przerąbane, to czytający poczują się lepiej. Polacy mają to we krwi…
Idąc w ten deseń…
Tak mi dzisiaj źle… Od samego rana dobry humor mnie nie opuszczał, i nawet pogoda taka wiosenna – kto to widział! Siedzę w wygodnym fotelu, słucham ulubionej muzyki i delektuję się aromatyczną kawą, ciesząc się jednocześnie, wróć! pogrążając się jednocześnie w bezmiarze smutku tym wszystkim spowodowanym. Czy może być gorzej?!

hmmmmmm
chyba jednak nie o to chodziło;)

A z okazji naszego święta – z racji, że uwielbiam kwiaty…

20 thoughts on “pesymistycznie to ja nie umiem…

  1. Oj, masz rację. Kiedy rozstałam się dawno temu z pewnym facetem i napisałam to na swoim blogu, oj jakże wzrosło zainteresowanie wśród pewnych osób. Gdy się jednak okazało, że nie mam ochoty ciągnąć tego flaka w nieskończoność, internetowa znajomość skończyła się dość szybko.
    Doprawdy obrzydliwie jesteś zadowolona :> Niech ci będzie dobrze, Babo.

  2. Coś w tym jest, chociaż kiedy ja zaczęłam się uzewnętrzniać na blogu dopadło mnie stado trolli…
    Tak czy srak, niech Ci dobrze będzie Kochana 😀
    Ciesz się naszym dzisiejszym babskim świętem 🙂
    Buziaki :*

  3. Dużo w tym racji Agnieszko. Ja jestem z tych, co potrafią cieszyć się szczęściem innych, może dlatego, że nie potrafię zazdrościć nic nikomu. Dziękuję za ten piękny bukiet kwiatów i życzenia.Pozdrawiam 🙂

  4. Kurde, ja też mam z tym problem. Czasem kiedy ktoś porusza jakiś ważny problem, a ja mam ochotę napisać "Sorry, mnie to nie dotyczy", to się powstrzymuję, gryzę w język, bo aż głupio… Może my jednak mamy w genach nie tylko skłonność do narzekania…? Może my też jesteśmy przyuczeni, żeby nie sprawiać nikomu bezinteresownej przykrości? No bo jeśli ktoś ma złamane serce, to mam mu napisać: "Wyluzuj, słonko, życie jest piękne, patrz, ja właśnie dostałam bukiet róż od kochanego męża…"?
    No właśnie…

  5. w genach to my mamy chyba głupotę, bo nie umiemy się cieszyć z drobnych pięknych codzienności, a ja wam życzę abyście umiały się cieszyć, wtedy łatwiej jest przetrwać trudne chwile, pozdrawiam słonecznie
    j

  6. Nie ma to jak właściwe podejście (tudzież dystans) do pewnych spraw 😉

    Pozdrawiam rozpaczliwie wręcz ;)))

    A dzisiaj Dzień Mężczyzny! O zgrozo! :)))))))))

  7. Niestety sporo w tym racji, wiesz, że tak samo jest z recenzjami kosmetyków…najczęściej czytane to te w których kosmetyk okazał się beznadziejny 🙁

  8. Dla mnie Twój tekst jest ciekawy bo pokazuje, że można się cieszyć małymi rzeczami i je doceniać, gdyby tak wszyscy jak Ty podchodzili do życia to w autobusach w metrze byłoby więcej uśmiechniętych ludzi….
    pozdrawiam
    dobrycoach.bloog.pl

Dodaj komentarz