niniejszym postanawiam…

Nie będę dzisiaj oryginalna – będzie o postanowieniach noworocznych.
Nowy Rok to dla wielu bardzo ekscytująca chwila – przed nami wszak 365 dni, w których może wydarzyć się tyle wspaniałych rzeczy! I prawie każdy z kim rozmawiałam wspomina o postanowieniach na ten Nowy Rok – najzabawniejsze jakie usłyszałam „będę milszy dla ludzi”, ale nic nie przebije tego, że „w tym roku będę więcej myślał….tak ogólnie”
Moje postanowienia – przebiec 333 km. Oczywiście nie na raz 😉 i jeszcze – co dwa tygodnie 1 książka, o której Wam opowiem.
Postanowieniem noworocznych mojego M… jest publikowanie na swojej stronie jednego nowego zdjęcia ze swoich podróży dziennie. Codziennie. Przez 365 dni. Ja też tam wtrącam swoje trzy grosze – zapraszam o  TU (klik)

36 thoughts on “niniejszym postanawiam…

  1. Kiedyś mówiłam, że ludzie z reguły wymyślają sobie szereg postanowień, które dzielnie towarzyszą im przez pierwsze miesiące, a potem zwyczajnie o nich zapominają. Nazwałam je nawet zbędnym bagażem. W tym roku i ja mam kilka postanowień 🙂 ale nie jest to nic w stylu "będę milsza" 😛 to byłoby chyba zbyt proste 😛
    Twoje postanowienie bardzo mi się podoba 🙂 Trzymam kciuki i życzę wytrwałości 🙂

  2. Powodzenia Tobie i Twojemu M obyście wytrfali w swoich postanowieniach 😀 ja też w tym roku mam zamiar więcej przeczytać książek no i może skończyć wyszywać….

  3. Myślę, że te 333 km, przy pomocy Twojej Małej, zrealizujesz już na początku roku. A książki? Przecież to sama przyjemność przeczytać coś fajnego i móc podzielić się tym z innymi. No, a chyba tej przyjemności, sobie i nam nie będziesz odmawiać… 😉
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! 🙂

  4. Ja już nic nie postanawiam, dla mnie to data jak każda inna, nie różniąca się od innych w roku. Wiem, nowy rok, nowy rozdział, nowe możliwości 🙂 Ale staram się realizować i wypełniać postanowienia całoroczne nie tylko noworoczne :))) Tobie życzę z serca powodzenia :-)))

  5. Oby się spełniły Twoje postanowienia) Ja jako takich na Nowy Rok nie mam, ale jak zawsze marzę o kolejnych podróżach, już wiem, że w marcu lecę do Londynu, a w lipcu do Barcelony:) Jupi!

  6. Ja nigdy nie robiłam postanowień noworocznych – w tym roku jednak kilka zapisałam. Wyglądało to podobnie, jak historyjka powyżej, więc efekty mogą być różne… ;). Pozdrawiam (i zapraszam "do siebie")

  7. Dobre!!!!!!!!! :-):-) ja nie napisałam jeszcze ani razu, może w tym roku napisze to będę miała na wiele lat! 😉 wszystkiego dobrego w Nowym Roku Agnieszko

  8. Jest taka książka "Zdarzyło się" Włodzimierza Kalickiego – nie czytałam (jeszcze), ale idea podobna jak z Waszymi zdjęciami. Każdy dzień to nowa opowieść 😉
    Ja postanowiłam, ze w tym roku odpocznę 😉

  9. Ja w tym roku za wiele sobie nie obiecywałam 😉 Niestety nie jestem mocna w dotrzymywaniu postanowień i z reguły po dwóch tygodniach o nich zapominam 😉

Dodaj komentarz